wtorek, 5 lutego 2013

wtorek.

Kolejny poranek zaczęłam tradycyjnie już od Supernatural , horror na śniadanie ? Czemu nie. No i zupką serową , która mi nie smakowała więc pustkę w żołądku potraktowałam jogurtem. Promienie słoneczne wlatują mi przez zasłonki a ja ich nie chcę. Wszyscy marudzą jak bardzo chcą słońca , wiosny , energii. A ja potrzebuję jeszcze trochę zimy. Potrzebuję. Poza tym zamiast brać się za nauke z łaciny , wzięło mnie na wspomnienia z Rafałem. Dzięki Stary , sentymentalnie niech będzie , rozumiem. :) Liceum przeleciało tak szybko jak gimnazjum tylko , że w lepszej atmosferze , nowych znajomościach , przyjaźniach , nie dokończonych sprawach... Pełno zdjęć , wspomnień , filmików. Yhym.


niedziela, 3 lutego 2013

n o c.




Chciałabym zrozumieć.. może kiedyś? Może więcej czasu? Albo lat? Może..? Zbyt wiele myśli.

słowa


Naprawdę dużo czasu minęło odkąd trzymałam jakąś książkę w dłoniach i czytałam ją z wielkim zapałem.
Tęsknie za tym , kocham czytać , po prostu słowa i wizualizować sobie oto te słowa a następnie tworzyć i stworzyć świat taki własny , opierając się na samych słowach. Praktycznie już mam wolne , więc może przejdę się po jakieś książki? Aby trochę zaczerpnąć zapachu kartek. Tak wiele rzeczy odłożyłam teraz na bok.. tylko czemu?

piątek, 1 lutego 2013

Shout it from the roof top


czwartek - kicz party.




W końcu od dłuższego czasu , udało mi się gdzieś wyjść z dziewczynkami. I podobało mi się , mega się wytańczyłam , napiłam piwa , pośmiałam , DUŻO SIĘ POŚMIAŁAM no i fajnie jest tak czasem spędzić taki wieczór przy rytmach kiczowatych piosenek. Uwielbiam was ♥


Oczywiście wyjście nie miało by sensu
,gdyby nie piękna łososiowa tunika z szafy mojej Pamczi <3
Dziękuje ci z całego serca! Uratowałaś mój wieczór ♥

wtorek, 29 stycznia 2013


wtorek.

Okej , nawet naprawdę okropnie deszczowa pogoda nie mogła popsuć zdjęć , na które tak czekałam. Wyszło fantastycznie bo miało tak wyjść i jestem bardzo zadowolona z siebie. To chyba dobrze? Ogółem jest wyjątkowo dobrze , a raczej powiem , że : wyjątkowo. Wczorajsza randka z Ostrusiem udana jak najbardziej , chyba ta poniedziałkowa kawa z ciastem wpadnie nam w tradycje hm? Ach tak! Stwórzmy jakąś tradycję. Było by bardzo miło.


Zapowiada się jeszcze ciekawej , styczeń dobija do końca. I luty. Gdzie ten czas tak minął?!
Odczuwam ogromną tęsknotę, za moją E ♥ P ♥ 


poniedziałek, 28 stycznia 2013

zwą miłością..


Po 3 tygodniach nieobecności powrócił Jego zapach , który aktualnie wypełnia cały pokój , każdą poduszkę - Mnie. Tęskniłam i On też tęsknił. I teraz mamy 5 dni dla siebie. Niczym para kolczyków , osobno nie ma sensu.



sobota, 26 stycznia 2013


gorąca czekolada.

 Więc życie studentów , nie polega na niczym innym jak na tym iż, przed sesją , gdy każdy powinien pilnie się uczyć , studiować notatki , wszelakie potrzebne materiały robi wszystko oprócz nauki. Ja - na przykład posprzątałam pokój , robiłam zdjęcia , czyściłam kompa , spałam , siedziałam na fejsie , jadłam.. nawet uczyłam się łaciny zamiast antropologii gdyż to z niej mam ważny egzamin i to w poniedziałek! Właśnie tak , wygląda moje aktualne życie. Nieważne. Wczoraj z Skibi ( no właśnie ) bardzo ale to bardzo sie naśmiałam podczas audycji radia Index , cofnęłam sie w czasie i wspomnieniach do lat dzieciństwa gdy oglądałam omawiane bajki w programie. Aż się smutno zrobiło , tak szybko bardzo szybko leci ten czas.. A jeszcze szybciej zleciał bo przecież.. prima aprilis i mam 20 lat..Jestem już po obiedzie ; zjadłam dziś pyzy , na które miałam ochotę od kilku tygodni. Na szczęście wyszły mi i nie zrobiłam z nich zupy niczym moja kochana Pamczi ♥ Zaraz przyjemny prysznic , gorąca kawa i jedziemy z antropologią kultury.


Małe wtrącenie ; Można poczuć więź , dosyć bliską , niemal więź przyjaźni , zaufania do osoby której praktycznie nie znamy? Hm..Nie przeszkadza mi to. Jestem wręcz podekscytowana , zafascynowana. Chcę cię poznawać więcej i więcej i więcej! To wszystko jest tak piękne.
I to , że potrafimy przepisać kilka godzin w nocy na portalu umocnia mnie w przekonaniu , że warta jesteś wszystkiego moja K.


środa, 23 stycznia 2013

hej.


Dzisiejszy dzień , nie należy do jakiś w cholerę udanych , może ma to swoje źródło przez wczorajszy dołek. Większość ocen wpisanych w index i jak na mnie to myślę , że jest  b a r d z o  dobrze. Jutro tylko zaliczyć jeden z dwóch sprawdzianów z łaciny i będzie rewelacyjnie. A jak zaliczę wszystko , będzie można chlać. Do rana. Z amerykańskich kubków.


Dziękuje za wczoraj E i P <3

wtorek, 22 stycznia 2013

nie.

mała chwila zwątpienia.

wieczór

Jak już kiedyś wspominałam , uwielbiam to miasto. A teraz , gdy jest zima , i wszystko jest przykryte białym puchem , a gdy wczoraj wracając do domu w świetle latarni widziałam ten piękny spadający biały pył z nieba - UWIELBIAM JE JESZCZE BARDZIEJ.
Wczorajszy wieczór , mile spędzony w towarzystwie Ostrusia , pogadałyśmy , napiłyśmy się kawy , zmarzłyśmy ale bardzo lubię takie wypady do fajnych miejsc. I The Beatles w tle. Proszę więcej!



Po powrocie do domu , nie byłam w stanie już uczyć się łaciny , dziękuje moje drogie współlokatorki <3 Głód o 12 w nocy. Uwielbiam z wami mieszkać <3 Nie wiem czy to dobra oznaka czy nie , ale mydło w łazience , dostało nóg i wytworzyło na sobie nową cywilizacje , trzeba będzie coś z nim zrobić. Upsss.

4 dni z Ewą.



amerykańskie kubki! <3

obiad we wtorek!

pyszny obiad.

słodki koniec dnia.

środa i lody i dziennik bridget jones

słodycze , słodycze..

mały karny dla Pamelki

Dziekuje E <3

niedziela, 20 stycznia 2013


"Like lullabies you are,
Forever in my mind.
I see you in all
the pieces in my life.
Though you weren't mine,
you were my first love. "



minęło..

Dziś po raz pierwszy, od kilku miesięcy miałam czas aby posłuchać muzyki z telefonu.Mam tam wszystkie stare kawałki , których słuchałam wcześniej , jeszcze przed maturami gdy codziennie jeździłam do szkoły. Obudził się we mnie mały sentyment i dzięki piosenkom uruchomiły wspomnienia. To już prawie rok gdy słucham dubstepu i dziś przesłuchałam wszystkie nuty , dzięki którym zaczynałam wdrążać się w ten świat. Jejku..



piątek, 18 stycznia 2013

sny?


Zeszłej nocy śniły mi się dziwne sytuacje.Wiem , że śniły mi się dlatego , że rozmawiałam o takich rzeczach zanim usnęłam ale to i tak dało mi trochę do myślenia. Sennik mówi , że odejdą moje dotychczasowe problemy i wszystko ułoży się po mojej myśli. Mam nadzieję , że ten sen przestanie mnie gnębić i o nim zapomnę. Chociaż lubię śnic, przyjemne uczucie.









witaj weekend.


W końcu się wyspałam, więc dzień zaczęłam bardzo dobrze. Na śniadanie gorąca cytrynowa herbata w moim ulubionym kubku. Wszyscy w domu chorzy , mam nadzieję , że ja się nie zarażę, bo mam naprawdę ciężki tydzień! Weekend zapowiada się sympatycznie.

na wczoraj , dziś i jutro <3


wtorek, 15 stycznia 2013

śnieg.


 Śnieg , śnieg wszędzie , jestem bardzo zadowolona z zimy , którą właśnie mamy. Aktualnie przyjechała do mnie przyjaciółka na kilka dni , bardzo się cieszę , że uczestniczy w kawałku mojego aktualnego życia. Dotyka mojej codzienności , nie tylko przez telefon. Poza nauką , udało nam się wczoraj wyrwać do radia i klaskać i wiwatować i robić "łuuuuuu" fantastycznemu zespołowi. Bardzo lubię życie tu -  w zielonej.Wciąż i wciąż doświadczam czegoś nowego i ekscytującego. Niech to się nie zmieni.



A najpiękniejsze , że zostały ostatnie zaliczenia i około 3 tygodni wolnego.
Tylko jak wykorzystać ten czas?


niedziela, 13 stycznia 2013

w końcu.

Od 3 miesięcy lekkich poszukiwań , mam najlepszą ekipę na świecie i club w którym możemy przesiadywać. Póki co , byłyśmy raz ale mamy swoją kanapę i jest naprawdę rewelacyjnie.
Mamy swój club. Uśmiech sam ciśnie mi się na usta.










witaj niedzielo.


Siedzę sobie właśnie sama w pustym mieszkaniu wypełnionym kompletną ciszą. 
Już jutro to się zmieni. Póki co , muszę ogarnąć łacinę a mi po prostu się nie chce!
Po wczorajszej studniówce , nie będę jadła przez kilka najbliższych dni. Było fajnie , nie narzekam.Tylko teraz Ciebie nie będzie i kolejny tydzień będzie się dłużył..
No i śnieg.. kochana zima.



czwartek, 10 stycznia 2013

Ludzie.

Doceniam ludzi. Naprawdę. Uwielbiam ludzi , rozmawiać z nimi , przyglądać sie im , słuchać , obserwować. Lecz największą radochę , daje mi poznawanie ich. Tak po prostu , małymi kroczkami , wkradać się w ich świat w ich interesujące wnętrze.
Dopiero dzisiaj zdałam sobie sprawę , jacy ludzie mnie otaczają. Ale dlaczego dopiero dzis? To mnie zastanawia najbardziej. Na przykład w zeszłym roku poznałam znajomego , który w pewnym stopniu zaraził mnie swoim podejściem do życia , spełnianiem marzeń i przede wszystkim wiarą w to w co chcemy aby nas otaczało. Uczę się od niego dalej. I próbuje zrozumieć ten cały świat. I gdyby nie on , tak naprawdę dalej byłabym szarą , bez malutkiej pewności siebie osobą.
A dziś? Zdałam sobie sprawę , że w moim otoczeniu znajduje sie osoba , która jest tak wspaniałym człowiekiem , że aż mi przykro , że nie widziałam tego wcześniej! Mijałam się z nią co tydzień na zajęciach z wf ( w sumie mijam sie nadal ) a dopiero dziś do mnie dotarło , jak bardzo jej potrzebuje! Ale zaraz.. ja nawet jej nie znam! W porządku.. imie, nazwisko , lubi the fray i inne bzdurki z fejsbuka. A juz wywnioskowałam iż chcę ją w swoim życiu? Szybka decyzja. Ale potrzebuje , tak motywujących osób , takich z pasją , z tak optymistycznym nastawieniem do świata , do siebie , że ja muszę się nimi otaczać. Przepraszam moja inspiracjo , musisz znaleźć dla mnie czas bo inaczej nie wytrzymam!


plany , plany.


W porządku. Jest rewelacyjnie , wczorajsze wygłupy z Pamczi zostały uwiecznione na lapcie , więc jest miła pamiątka. Śmiesznie jest z Tobą , Stara ♥
Poza tym dziś spotkanie z dziewczynkami , jedzonko z nimi i praca na ti. Wieczorem wyskakuje na piwo z chłopakami. Nie mam zamiaru siedzieć wyłącznie przed fejsbukiem. Trzeba korzystać póki nie zawala mnie nauka. A natomiast pojutrze studniówka z moim facetem! ♥ Przyszły tydzień zapowiada się również mega bo będę miała gościa na kilka dni!


a teraz? I LOVE IT!
 

 



 
 

niedziela, 6 stycznia 2013

miasto w deszczu

I znowu jestem w moim ulubionym mieście. Staram się pisać prace , ale ciężko bez jakichkolwiek materiałów. Pozostanie jeszcze tylko łacina , antropologia i wprowadzenie i póki co spokój z nauką i trzeba będzie wziąć się za ciekawsze rzeczy. Zdecydowanie.
Natomiast cieszę się na nadchodząca studniówkę , ferie - których nie mam póki co , oraz na każdy dzień.
Lubię zapach , zapach deszczu w tym mieście.



piątek, 4 stycznia 2013

31 grudzień.


Przegląd zdjęć z Sylwestra:













ps.






DZIĘKUJE ZA PONAD 1000 WEJŚĆ NA MOJEGO BLOGA.
Jest to miłe zaskoczenie poza Tobą - moja droga przyjaciółko.


Witam w nowym roku.


Na wielu portalach , stronach internetowych ludzie marudzą jak bardzo cieszą się iż rok 2012 dobiegł końca i aby rok następny był o wiele lepszy. Nie rozumiem tego negatywnego nastawienia , bo myślę , że w każdym roku zdarza się coś wyjątkowego , przecież to aż 12 miesięcy czyli 366 dni!I że niby każdy dzień przyniósł coś przykrego? Czy ludzie mówią tak po prostu aby się nie wyróżniać? Społeczeństwo mnie kiedyś wykończy swoim negatywnym dręczeniem , mam tylko nadzieję, że nie poddam się tym wpływom.

I raczej tego nie zrobię. 
Życie jest piękne , każda chwila jest piękna. 
Wszystko jest piękne!