środa, 27 lutego 2013
wtorek, 26 lutego 2013
Dosyć często , łapię sama siebie na pewnej czynności. Czynności , która sama w sobie jest dosyć przykra. Albowiem chodzi mi o oszustwo. Bardzo często oszukuję sama siebie. Czym jest to spowodowane? Dlaczego robię to świadomie? Przy czym żyję w świecie fikcji? A raczej w świecie , emocjach i uczuciach, które sama sobie wykreowałam. Od dwóch osób, które poznałam w przeciągu całego życia, dowiedziałam się , że żyję w świecie tęczy i jednorożców. Wtedy spierałam się , że tak nie jest. A teraz? Chyba miałeś racje , oboje mieliście. Może nie chodzi tu o tęczę ale o świat , który nie jest światem rzeczywistym. Światem bez bólu , cierpienia i ludzi.. niektórych ludzi. Przez oszukiwanie samej siebie , nie mogłam do siebie dopuścić myśli , że nasza przyjaźń się skończyła , że nasza znajomość się skończyła..było mi dobrze z wami. Że 'czas' to nie jest klucz do pozbycia sie bólu. Bo 'czas' może sprawić że..może być coraz gorzej..
niedziela, 24 lutego 2013
I wracać do domu wczesną nocą , i iść po białym puchu , który tak naprawdę prowadzi cie do domu , i jest naprawdę ciemno , nie świecą się lampy i myśleć o tym , że tak naprawdę nie da się przestać analizować.. i mieć świadomość jak bardzo kocha się Ewę i Krysię i pogaduchy i chcieć aby nie przeżywać tego tak rzadko.. ♥
sobota, 23 lutego 2013
piątek, 22 lutego 2013
W poniedziałek w sumie zaczął się już wielki stres i strach. Albowiem w środę odbyła się moja pierwsza prawdziwa wystawa fotograficzna. Miałam ogromne wsparcie bliskich mi osób , jedni z moich najważniejszych towarzyszyli mi w tym dniu, w tym wieczorze. Dostałam moje ulubione kwiaty , tulipany od mojej K ♥ i piękny bukiet cudeniek od E i K ♥ Uwielbiam was tak bardzo! Budząc się rano i spoglądając na te kolory aż chce się żyć! Tyle radości.. Radość, która trwa do teraz. I radość , że mam takie osoby , że widać po takich chwilach kto jest dla ciebie ważny a kto po prostu lubi dużo mówić.. no i czekoladę. Czekoladę tez dostałam ♥ DZIĘKUJE.
Niespodziewanie z resztą udzieliłam wywiadów , nie byłam na to przygotowana i słowa były tak niezdarnie dobrane i chaotycznie.. nie lubię wystąpień publicznych. Plotę głupoty!
już piątek?!
Ten tydzień zleciał bardzo szybko. W każdym dniu miałam albo dużo zajęć albo dużo spraw na głowie. Nowe wykłady, nowe zajęcia, nowi ludzie i naprawdę wiele do czytania i pisania i szukania.. to będzie naprawdę długi semestr.. i bardzo ciężki na dodatek. Na szczęście zakończy się tylko (aż) dwoma egzaminami.
W poniedziałek doświadczyłam czegoś nowego , niestety za krótkiego ale jakże wspaniałego! Nawet poleciały mi łzy , chciałabym doświadczać tego częściej. I dziękuje za długi spacer moja K! <3 Z uśmiechem na ustach piszę iż od poniedziałku jest to zakazane miejsce na jakiekolwiek spacery! Wtorek był bardzo stresującym dniem i środa również ale na to przeznaczę osobny wpis.
A w czwartek? Hm.. wf , sesja , PALMIARNIA <3 ( Dziękuje Ostruś! ) , Mac z moim facetem i zakończenie dnia na Dziewczynie z sąsiedztwa.
sobota, 16 lutego 2013
sobota!
Sobota. Już sobota! A jutro mykam do zielonej i witam z uśmiechem i serdecznością nowy semestr.
Mam nadzieję , że dużo się nie zmieni jeżeli chodzi o pewne rzeczy. A właściwie bardzo się o to 'modlę'.
Dziś pisanie dalszej części pracy maturalnej , kawa i zdjęcia u Kasi i zapewne większość dnia spędzę u Ewy.
I ogółem niepokoi mnie mój ból brzuch , który mi towarzyszy mi od kilku dni. Nieważne.
Mam nadzieję , że dużo się nie zmieni jeżeli chodzi o pewne rzeczy. A właściwie bardzo się o to 'modlę'.
Dziś pisanie dalszej części pracy maturalnej , kawa i zdjęcia u Kasi i zapewne większość dnia spędzę u Ewy.
I ogółem niepokoi mnie mój ból brzuch , który mi towarzyszy mi od kilku dni. Nieważne.
czwartek, 14 lutego 2013
naleśniki
Pewnego głodnego wieczoru , 3 studentki zapragnęły zjeść na kolacja - amerykańskie śniadaniowe naleśniki. Ha! Były przepyszne i pewnego dnia zjemy je znowu.
kiedyś..coś.
Gdy spojrzę na fotografie , obojętnie z jakiego okresu czasu , sprzed trzech lat , pięciu czy chociażby miesiąca zaraz przypomina mi się cała sytuacja , konkretna chwila , wspomnienie zatrzymana ot na zwykłym zdjęciu. Lubię to w sobie , nawet bardzo. Pojawia się we mnie sentymentalność , wychodzi , odkurza swoje ramiona od pyłu , szarego , lekkiego pyłu i emanuje radością wspomnień , radosnych chwil lub nie - nawet przykrą i przepełnioną smutkiem przeszłością. Chciałabym napisać książkę. Co mnie powstrzymuje? Tylko ja i moje lenistwo , z którym powoli zaczynam sobie nie radzić. Tracę przez Ciebie uciekające życie wiesz?
środa, 13 lutego 2013
"Ilekroć chodziliśmy razem, padał deszcz. Kiedy po raz pierwszy gęsty deszcz zaskoczył nas na ulicy, bałeś się, że zmoknę. Powiedziałam - bardzo lubię moknąć - moja ręka zaciążyła ci na ramieniu i odgadłeś, że mam głowę uniesioną do góry i że deszcz pada prosto na moje zamknięte oczy. Ująłeś mocniej moją bezwładną rękę i przez chwilę czułam, że to nie ja ciebie, ale że ty mnie prowadzisz, aż ostry kant krawężnika przypomniał nam, że ulice nie są tak proste, jak to sobie wyobrażają ludzie z otwartymi oczyma. Potknęłam się i gdybyś mnie nie przytrzymał, upadłabym. Pamiętam, że roześmiałam się ocierając mokrą twarz, pamiętam twój cichy śmiech."
Środa pełna zimy.
Śnieg , śnieg , śnieg! Wszyscy raczej się nie cieszą z tego pięknego białęgo puchu , który taranuje wszystkie drogi no w sumie wszystko , a ja jestem bardzo szczęśliwa. Jest luty , zima może jeszcze trochę nas potulic. Właśnie wstałam a raczej zostałam obudzona przez mojego faceta. Ma zamiar wypić herbatę - tak na śniadanie i oglądać nowy odcinek Californication a potem Supernatural lub czytać książkę , którą wypożyczyłam i jest tak wspaniała , że muszą mieć ją w swojej domowej biblioteczce.
wtorek, 12 lutego 2013
poniedziałek, 11 lutego 2013
niedziela, 10 lutego 2013
kiedyś.
Znalazłam taki stary folder z dnia , który był ciepłym dniem w którym pierw zajechaliśmy do sklepu po paluszki i soczki a potem nad jeziorem otuliło nas niewiarygodnie piękne światło , aż nie wierzę , że takie piękno może dać nam natura. A poza tym było świetnie.
sobota, 9 lutego 2013
sobota.
Nie pamiętam kiedy wstałam i nie musiałam jeść śniadania bo był gotowy..obiad. Najwyraźniej potrzebowałam snu w swoim własnym łóżku pod swoją kołderką i obok swojego pluszaka. Po przebudzeniu napiłam się dobrej kawy z ekspresu i czekałam na podanie obiadu. Ojej , to naprawdę dziwnie brzmi. A tak poza tym mam zamiar dziś leniuchować i towarzyszyć przyjaciółce przy nauce.
piątek, 8 lutego 2013
przeszłość czy teraźniejszość?
Wczoraj
Z K ♥ spotkałam się jakoś przed godziną 17. Już w sumie wiele dni czekałam na to spotkanie , nowa osoba , lekkie podekscytowanie , długa fascynacja , mała nadzieja , że coś nas połączy. To dziwne, ale zazwyczaj tak reaguje na nowo poznanych ludzi. Ludzi , których z ogromną chęcią chcę wpuścić do swojego świata.
Po 5 godzinach wspólnych rozmów , kawie , ciachu , pączusiach , zdążyłyśmy wymienić się swoimi bagażami , które nas prześladują. Bagażami , z którymi nie potrafimy skończyć. Czy może nie chcemy? Bagażami , na których jest wyraźny napis przeszłość. Ale nie tylko nas to prześladuje. Siadając w autobusie obok obcej osoby , tak naprawdę nie wiesz jaki bagaż stoi za nią. Śmierć ? Utrata kogoś bliskiego? Choroba? Masa innych problemów , z którymi nie potrafimy skończyć. Odłożyć ich w kąt i z uśmiechem na twarzy zapominać jak nasza walizka wypełniona łzami przeszłości powoli zaczyna się kurzyć. W porządku do niektórych spraw potrzebujemy czasu... tygodni , LAT ale.. kiedy tak naprawdę możemy spojrzeć w lustro i stwierdzić , że jesteśmy gotowi? Aby nasz wewnętrzny ból zniknął , nasze pytania na które nie możemy poznać odpowiedzi odeszły? Czy jest to możliwe? Niewyjaśnione sprawy męczą nas w wyjątkowo okropny sposób.
Dzisiaj
Jedna rozmowa może dać naprawdę wiele do myślenia. Budząc się obok ukochanej osoby , patrząc na szczęście które emanuje , lepiej nie myśleć o bagażu z przeszłości, czasami lepiej coś zostawić za sobą. Niestety , w praktyce czasami wychodzi inaczej , na twarz zakładamy maskę a pod nią.. no właśnie.
Jedna myśl
Dziękuje K , za pomoc w zrozumieniu czegoś nieskończonego.
Dziękuje , za możliwość poznania Ciebie , twojej przeszłości , teraźniejszości i w sumie przyszłości.
Dziękuje za zaufanie i możliwość wejścia na drogę do Twojego wartościowego świata.
Z K ♥ spotkałam się jakoś przed godziną 17. Już w sumie wiele dni czekałam na to spotkanie , nowa osoba , lekkie podekscytowanie , długa fascynacja , mała nadzieja , że coś nas połączy. To dziwne, ale zazwyczaj tak reaguje na nowo poznanych ludzi. Ludzi , których z ogromną chęcią chcę wpuścić do swojego świata.
Po 5 godzinach wspólnych rozmów , kawie , ciachu , pączusiach , zdążyłyśmy wymienić się swoimi bagażami , które nas prześladują. Bagażami , z którymi nie potrafimy skończyć. Czy może nie chcemy? Bagażami , na których jest wyraźny napis przeszłość. Ale nie tylko nas to prześladuje. Siadając w autobusie obok obcej osoby , tak naprawdę nie wiesz jaki bagaż stoi za nią. Śmierć ? Utrata kogoś bliskiego? Choroba? Masa innych problemów , z którymi nie potrafimy skończyć. Odłożyć ich w kąt i z uśmiechem na twarzy zapominać jak nasza walizka wypełniona łzami przeszłości powoli zaczyna się kurzyć. W porządku do niektórych spraw potrzebujemy czasu... tygodni , LAT ale.. kiedy tak naprawdę możemy spojrzeć w lustro i stwierdzić , że jesteśmy gotowi? Aby nasz wewnętrzny ból zniknął , nasze pytania na które nie możemy poznać odpowiedzi odeszły? Czy jest to możliwe? Niewyjaśnione sprawy męczą nas w wyjątkowo okropny sposób.
Dzisiaj
Jedna rozmowa może dać naprawdę wiele do myślenia. Budząc się obok ukochanej osoby , patrząc na szczęście które emanuje , lepiej nie myśleć o bagażu z przeszłości, czasami lepiej coś zostawić za sobą. Niestety , w praktyce czasami wychodzi inaczej , na twarz zakładamy maskę a pod nią.. no właśnie.
Jedna myśl
Dziękuje K , za pomoc w zrozumieniu czegoś nieskończonego.
Dziękuje , za możliwość poznania Ciebie , twojej przeszłości , teraźniejszości i w sumie przyszłości.
Dziękuje za zaufanie i możliwość wejścia na drogę do Twojego wartościowego świata.
środa, 6 lutego 2013
środa.
Czas upływa mi w towarzystwie Kings Of Leon. Dobre a wręcz idealne towarzystwo w obecnej sytuacji mojego samopoczucia. Obok mnie leżą notatki z łaciny i słówka.. słówka.. ugh. Ale jak pomyślę , że to ostatni sprawdzian z łaciny jaki mnie czeka w życiu to o dziwo czuję sie lepiej. Wczoraj Skibi trochę pomogła mi się rozprawić z powyższym językiem i skończyło się owocowej herbatce , kanapkach z karkówką i ketchupem , taaa ♥ Jutro czeka mnie najprawdopodobniej wspaniały dzień z moją K ♥ Tak jakby - NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ. Kawa , ty i pogawędka o wszystkim. Czyż nie brzmi wspaniale?
wtorek, 5 lutego 2013
wtorek.
Kolejny poranek zaczęłam tradycyjnie już od Supernatural , horror na śniadanie ? Czemu nie. No i zupką serową , która mi nie smakowała więc pustkę w żołądku potraktowałam jogurtem. Promienie słoneczne wlatują mi przez zasłonki a ja ich nie chcę. Wszyscy marudzą jak bardzo chcą słońca , wiosny , energii. A ja potrzebuję jeszcze trochę zimy. Potrzebuję. Poza tym zamiast brać się za nauke z łaciny , wzięło mnie na wspomnienia z Rafałem. Dzięki Stary , sentymentalnie niech będzie , rozumiem. :) Liceum przeleciało tak szybko jak gimnazjum tylko , że w lepszej atmosferze , nowych znajomościach , przyjaźniach , nie dokończonych sprawach... Pełno zdjęć , wspomnień , filmików. Yhym.
niedziela, 3 lutego 2013
słowa
Naprawdę dużo czasu minęło odkąd trzymałam jakąś książkę w dłoniach i czytałam ją z wielkim zapałem.
Tęsknie za tym , kocham czytać , po prostu słowa i wizualizować sobie oto te słowa a następnie tworzyć i stworzyć świat taki własny , opierając się na samych słowach. Praktycznie już mam wolne , więc może przejdę się po jakieś książki? Aby trochę zaczerpnąć zapachu kartek. Tak wiele rzeczy odłożyłam teraz na bok.. tylko czemu?
sobota, 2 lutego 2013
weekend
Ej , fajnie jest mieć przyjaciółkę , która w piątek uczy cię jak w wspaniały sposób się zrelaksować a następnie jest długi wieczór z zajebistym samopoczuciem. Widzę same plusy. I nie wiem jakbym przeżyła gdyby Ciebie miało nie być.
piątek, 1 lutego 2013
czwartek - kicz party.
Oczywiście wyjście nie miało by sensu
,gdyby nie piękna łososiowa tunika z szafy mojej Pamczi <3
Dziękuje ci z całego serca! Uratowałaś mój wieczór ♥
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































