piątek, 27 września 2013
wtorek, 24 września 2013
poniedziałek, 23 września 2013
niedziela, 22 września 2013
I idę późnym południem otulona chłodnym jesiennym wiatrem, który rozrzuca moje pasma włosów w powietrzu. Pod stopami plątają mi się świeżo rozłupane kasztany. Jest spokojnie. Czuje małe krople deszczu na policzkach. Miło przywitać jesień. Chyba najwyższy czas na melancholię. Obudzę się dopiero na wiosnę.
czwartek, 19 września 2013
Często myślę o przeszłości. Analizuję ją, wracam do chwil, w których było mi dobrze bądź nie. Te drugie wciąż próbuje wymazać ze swojej pamięci, ze swojego serca, bo najczęściej to tam wszystko trzymam. Jest też tak, że przeszłość wraca do mnie. A czasami nie witam ją z otwartymi ramionami, lecz ignorancją. Zazwyczaj było tak, z małymi naprawdę drobnymi wyjątkami, że brakowało mi ludzi, którzy już teraz są przeszłością. Była jednak osoba, której pomimo mijających lat cholernie mi brakowało. Często do niej wracałam, niestety tylko na zdjęciach. Jednak pierwszej przyjaźni się nie zapomina. Dlatego tak niesamowicie mocno cieszę się, że wróciłaś do mojego życia. Że mogę z Tobą porozmawiać. Napisać do Ciebie głupiego SMSa. Czasami warto czekać. A najlepsze jest to, że czuje jakby nie było tego kilkuletniego odstępu między nami. Nadal czuję, że cie znam. Nadal ci ufam. Nadal cie potrzebuję.
wtorek, 10 września 2013
Mam do opisania tutaj dwie sprawy. Są dla mnie ważne i chcę je zapamiętać więc chciałabym je tu umieścić. Zacznę od dzisiejszego dnia. Dziś przeżyłam swoją pierwszą prawdziwą wrześniową poprawkę, z której nie jestem zadowolona, bo mogłam wyciągnąć z siebie więcej motywacji do nauki no ale udało mi się więc wolę tego już nie drążyć. Zaczynam drugi rok! Byłam bardzo spokojna od rana, gdy przyjechałam do ZG i miałam mnóstwo godzin, na które przygarnęła mnie Karola i naprawdę cieszyłam się z tego spotkania bo zdążyłam już zatęsknić za tymi szalonymi iskierkami w oczach i pozytywną energią jaką zawsze potrafisz wnieść w chociażby powietrze w którym się znajdujesz. Dziękuje ci za pobyt przy mnie, za pójście ze mną na ten egzamin to naprawdę dużo dla mnie znaczy. Spotkałam się również z Pamelą, te kilka godzin, nawet nie kilka bo minęło naprawdę jak krótka chwila, rozmawiałyśmy o tym wszystkim co nie nadaję się do rozmowy przez telefon i w ogóle sam Twój widok ucieszył mnie maksymalnie. Dzień wykorzystałam maksymalnie i niestety znowu się nie wyśpię. Pobudka o godzinie piątej.
poniedziałek, 9 września 2013
Siedzę przy biurku, właśnie zalałam kawę więc jej zapach krąży wokół mojej osoby. Za oknem typowo jesienna pogoda. Pada deszcz, niebo jest przykryte warstwą chmur, szarych chmur. Śniło mi się, że byłam ptakiem. Według sennika oznacza to "zmianę losu". Nie wiem co mam o tym sądzić, bo tak naprawdę nie pamiętam już kiedy cokolwiek zapamiętałam ze swoich snów. Mam nadzieję, że to nie odnosi się do jutrzejszego dnia.
niedziela, 8 września 2013
Witaj Pamelo,
Wczoraj przeglądałam kilkanaście moich wpisów sprzed kilku miesięcy. I doszłam do wpisu, w którym dziękowałam ci za tak rewelacyjny prezent urodzinowy, jaki mi podarowałaś. Patrz ile czasu minęło, odkąd przyjechałam do Ciebie na kilka dni, aby zakopać razem z Tobą kawałek nas samych zamkniętych w czarnej skrzyneczce. Minęło to naprawdę szybko, jestem ciekawa z jaką prędkością polecą kolejne lata. Strasznie się za Tobą stęskniłam. SMSy, chat na fejsbuku i rozmowy przez telefon przestały mi wystarczać, dlatego chce się z Tobą spotkać i to koniecznie, jeszcze w tym tygodniu. Jednak po roku mieszkania z Tobą, ten czas w którym widziałam cie rano, po południu i wieczorem, pozwolił jeszcze bardziej przywiązać się do Ciebie i teraz jest mi trochę ciężej bo jednak dzieli nas te kilkadziesiąt kilometrów. Dlatego już chcę cię zobaczyć i uściskać cholernie mocno!
czwartek, 5 września 2013
Pamiętasz ten spacer? Był czerwiec, było już w miarę ciepło i robiłyśmy sobie zdjęcia. Dużo rozmawiałyśmy, przede wszystkim o przeszłości i o rzeczach, których o sobie jeszcze nie wiedziałyśmy. Powietrze pachniało beztroską bo przecież sesja była dopiero przed nami. Jakoś nie odczuwało się wejścia w dorosłość tak jak teraz, chociaż byłyśmy daleko od domu i same musiałyśmy sobie radzić. Teraz, mimo, że są wakacje, wszystko wydaje się bardziej popierdolone niż wcześniej. A minęło zaledwie kilka tygodni. No i.. cieszę się, że odkryłam z Tobą te kamieniczki. Są wyjątkowe. I piękne. I cieszę się, że czasami spędzałyśmy ze sobą czas. Same we dwie. Na spacerze. Na kawie z darmowym ciastem. Na zimnym powietrzu. Ty mi dużo opowiadałaś o sobie a ja słuchałam. Lubię cię słuchać. I nawet nie wiesz, jak się cieszę, że taka osoba jak Ty, weszła w moje życie.
środa, 4 września 2013
Środa, czwarty września. Potrafię się obudzić dopiero po kilku dniach, aby zauważyć, że weszłam w kolejny miesiąc. Nie potrafię się skupić. Zaczynają napierać na mnie rzeczy, które zakopałam lekka warstwą myśli w dole z napisem "przeszłość". A one przychodzą i biją mnie po twarzy i krzyczą i tak naprawdę nie wiem co mam zrobic. Wole nie robić nic. Kucnąć w kącie i zakryć uszy dłońmi. To chyba najlepsze rozwiązanie. Najgorzej jest ze zdjęciami. A przecież tak kocham te fotografie i wspomnienia. Kłócę się sama ze sobą.
wtorek, 3 września 2013
poniedziałek, 2 września 2013
niedziela, 1 września 2013
Chłodny poranek, choć aktualnie słońce wypełnia pokój, wpadając przez okno.Wróciłam w piątek, a dziś już niedziela. Dziś spotykam się z przyjaciółką, i chłopakiem bo on wyjeżdża i znowu się nie będziemy widzieć. A za przyjaciółką się stęskniłam i to bardzo. Od jutra muszę zacząć naukę bo zaczynam się bać coraz bardziej i bardziej. Ale ja jeszcze również wyjadę. Nie wiadomo gdzie, ale gdzieś na pewno. Tyle, że znów nic nie zwiedzę tylko supermarket pod którym będę stać, no cóż. Taka praca. A lato się już kończy. Jest coraz chłodniej. Tyle, że gwiazdy błyszczą dalej tak samo, na czarnym niebie. Ale widzę po liściach, że opadają i zmieniają barwę. Lubię jesień. Tylko muszę znaleźć żółtą parasolkę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






