środa, 4 września 2013


Środa, czwarty września. Potrafię się obudzić dopiero po kilku dniach, aby zauważyć, że weszłam w kolejny miesiąc. Nie potrafię się skupić. Zaczynają napierać na mnie rzeczy, które zakopałam lekka warstwą myśli w dole z napisem "przeszłość". A one przychodzą i biją mnie po twarzy i krzyczą i tak naprawdę nie wiem co mam zrobic. Wole nie robić nic. Kucnąć w kącie i zakryć uszy dłońmi. To chyba najlepsze rozwiązanie. Najgorzej jest ze zdjęciami. A przecież tak kocham te fotografie i wspomnienia. Kłócę się sama ze sobą.


wtorek, 3 września 2013


Moja ulubiona czarna kawa, rozciągnięta bluza mojego faceta, dużo notatek, notes i czarny długopis. W porządku, jeszcze biała czekolada. Czyli próbuje znaleźć sposób jak najlepiej zapamiętać tą całą niepotrzebną wiedzę na temat średniowiecza, renesansu, baroku i oświecenia. To będzie długi tydzień.


niedziela, 1 września 2013


Jest mi coraz smutniej..

Chłodny poranek, choć aktualnie słońce wypełnia pokój, wpadając przez okno.Wróciłam w piątek, a dziś już niedziela. Dziś spotykam się z przyjaciółką, i chłopakiem bo on wyjeżdża i znowu się nie będziemy widzieć. A za przyjaciółką się stęskniłam i to bardzo. Od jutra muszę zacząć naukę bo zaczynam się bać coraz bardziej i bardziej. Ale ja jeszcze również wyjadę. Nie wiadomo gdzie, ale gdzieś na pewno. Tyle, że znów nic nie zwiedzę tylko supermarket pod którym będę stać, no cóż. Taka praca. A lato się już kończy. Jest coraz chłodniej. Tyle, że gwiazdy błyszczą dalej tak samo, na czarnym niebie. Ale widzę po liściach, że opadają i zmieniają barwę. Lubię jesień. Tylko muszę znaleźć żółtą parasolkę.

czwartek, 8 sierpnia 2013

P i ę k n y festiwal

z E ♥

z E ♥

Moja piękna przyjaciółka :))

w tle duża scena

SKOK PO MARZENIA ♥


z Łukaszem i E ♥


Oh bitch ♥

środa, 7 sierpnia 2013





Przestałam się w końcu przejmować znaczeniem słowa : rutyna. Nie przeszkadza mi już wspólne oglądanie telewizora. Czemu? 
Bo razem się śmiejemy, bo ty mnie przytulasz,
 bo czuję Twój dotyk, Twoje bicie serca. 
A to jest przyjemne. Potrzebowałam kilku dni z Tobą, u Ciebie.  
Bo budzić się obok Ciebie i móc się przytulić to jedno z najlepszych czynności jakie mogło mi się przydarzyć. Dlatego przestałam już marudzić. 
I myśleć o marudzeniu. Kocham Cię. A ty kochasz mnie. 
To jedna z takich rzeczy, o których marzyłam gdy byłam jeszcze małą dziewczynką. 
I kto mi powie, że marzenia się nie spełniają?


niedziela, 4 sierpnia 2013

Woodstock

Jestem bardzo zmęczona. Powieki same mi opadają z niezwykłym ciężarem. Ale czuję się szczęśliwa. Może od początku. Po sześciodniowym biwaku, nie chciało mi się jechać na kolejne kilka długich dni na ten festiwal. Jednak chciałam pojechać chociaż na jedną noc. Cieszę się, że zostałam na dwie noce oraz, że mam wspaniałych ludzi wokół siebie. I szczególnie mogę docenić przyjaciela. 
Bo kolejny raz, tylko z Tobą czuje 'to coś' gdy siedzimy na krawężniku a omijają nas ludzie i przybijają nam high five i tak naprawdę mamy wyjebane na wszystko i nie musimy się odzywać i czuć tylko dym, niekoniecznie z papierosów. I nie potrafię się z Tobą kłócić i nie potrafię być nawet na Ciebie zła bo najzwyklej na świecie nie mam do tego powodów i wiem, że się często mijamy a od października czeka nas wielka próba bo to ponad dwieście kilometrów ale nie boję się. Bo miłość jaką cie darzę przetrwa wszystko i jest dłuższa niż stąd do Szczecina.






I could show you love 
In a tidal wave of mystery 
You'll still be standing next to me 



czwartek, 1 sierpnia 2013


Nie wiem co będzie dalej. Mój jedyny plan to spakować się jutro w plecak i po 24 w nocy pojechać ze znajomymi na Woodstock. Odnaleźć moją przyjaciółkę i kuzynkę i pic piwo. Zostać tam do niedzieli.
W przyszłym tygodniu muszę jechać na kilka nocy do swojego faceta, poduczyć go trochę z angielskiego. Nie jestem rewelacyjnie dobra z tego języka ale dogadać się,dogadam. Bardzo też chciałabym się jeszcze w przeciągu tych dwóch miesięcy zobaczyć z Karolą i Pamelą. Stęskniłam się. I tak jakby muszę się sama zacząć uczyć ale z historii literatury. Dziesiąty września tuż, tuż. I tak poza tym mam ochotę na spontaniczne rzeczy. A póki co - Skins.


sobota, 27 lipca 2013


Zabrałeś mnie tam. I pomimo tego, że nie spędzaliśmy ze sobą dużo czasu, w ostatni dzień zaprosiłeś mnie na przepłynięcie się łódką. Wieczór był ciepły, spokojny. Słońce zsuwało się z lekko już szarego nieba. Nie czułam się jak w moim ulubionym Pamiętniku. Ale za to czułam zapach Twoich ulubionych papierosów, do którego zdążyłam już przywyknąć przez ostatnie lata, dotyk Twoich ciepłych warg i usłyszenie tych dwóch słów, które wypowiadasz z tak niesamowitym ciepłem i iskierkami w oczach, które słyszę już od ponad pięciu lat i to chyba wystarczyło żebym po raz kolejny zrozumiała jak bardzo czuje się z Tobą szczęśliwa.


summer time







piątek, 12 lipca 2013


Cały dom wypełnia zapach świeżo zrobionego dżemu wiśniowego, promieni słońca oraz mojej ulubionej słodkiej kawy w idealnym kubku. Dzień zapowiada się w rowerowych rozjazdach, co mi pasuje.
Kilka słów do wczoraj.. Przyjaciółka, Wino i "Piękny Umysł" - i d e a l n i e.

czwartek, 11 lipca 2013


Dni mijają jeden po drugim w promieniach słońca. Czuje wakacje. Czuje beztroskę i mogę robić te rzeczy na które tylko mam ochotę. Kilka dni u przyjaciółki P ♥, kilka dni u swojego faceta, wiersze na huśtawce, seriale, filmy, jeżdżenie rowerem, gdy otula mnie ciepły wiatr. Naprawdę tego potrzebowałam po całym roku nauki. Mam czas dla siebie, dla swoich przyjaciół i mam nadzieję, że bedzie tylko lepiej.

czwartek, 4 lipca 2013

:)

Suzi ! Dziękuję Ci za ten cudowny weekend ♥ szkoda , że tak krótko trwał :(...
i dziękuję , że nie wylogowałaś się z bloga :P to jest mój pierwszy wpis na jakimkolwiek blogu , robię postępy :D  Wracaj szybciutko do zdrowia :) Twoja ukochana Pamczi :*