czwartek, 16 maja 2013

Ja , jedzonko i moja przyjaciółka E. ♥

U mojej Kochanej P. ♥

zakopane na 10 lat.

Deptak w moim starym mieście.

drzewko magnolii :-)))

wyjątkowe drzewko.

Pewnego dnia pod sklepem.

U mojej Kochanej Babci.

Lubię oliwki.

Zamiast batona.

Pierwsza i ostatnia..

LOVELOVELOVE ♥

Z kim będę jadła przynajmniej dwa razy w tygodniu sałatkę grecką jak zabraknie mojej Przyjaciółki?
 Pamela!

moje kurczakoburgery

moje śniadanie - poniedziałkowe

mój wielki dzień , mój wielki moment


Zdjęcia z majówki i z grilla , z moimi przyjaciółkami, z ostatniego grilla w maju.
Dziś jest dosyc dziwny dzień. Od samego poranka wszystko było w porządku.
Wychowanie fizyczne , udawania glizd i piwo z K. Tak to będę stanowczo pamiętac.
Ale jest coś we mnie, co mnie niepokoi , tkwi tam i nie chce przestac a ja czuję się dziwnie.






bez słów...
Wspominając o II Spotkaniu Lubuskich Blogerek, jest jeszcze kilka upominków , które dostałam i które cieszą się u mnie sympatią.

Bransoletkę od www.bydziubeka.pl noszę na każdą okazję ,
 kolor jest idealnie do mnie dopasowany.
 Bydziubeka również obdarowała mnie również kubkiem.





Od Handsomemen dostałam kosmetyki Marki Goldwell.




 Od  Neuf Bijoux dostałam bardzo prostą a jak uroczą bransoletkę w rewelacyjnym kolorze.




 Od  Silcare otrzymałam dwa lakiery do paznokci w wiosennych ,
 żywych kolorach oraz szampon do włosów.




 Nigdy wcześniej nie słyszałam o kosmetykach firmy Pulanna.
 Jestem zauroczona zapachem tych kosmetyków!
Używam ich z miłą chęcią i jestem naprawdę bardzo zadowolona z ich działania.



 Od Big Active otrzymałam pyszną, aromatyczną herbatkę, która już mi się kończy!



wtorek, 14 maja 2013

Wtorek miał być zwyczajnym wtorkiem. Nie zapowiadał się niczym wyjątkowym. Dlatego też , nie spodziewałam się , że w końcu odważę się na coś z czym zwlekałam już dwa lata.. skreśliłam z listy pozycję 36 albowiem oddałam krew. Dla niektórych może to być nic nadzwyczajnego ale dla mnie? Udowodnienie sobie odwagi i przezwyciężenie swoich lęków. Jestem z siebie cholernie dumna i wdzięczna za wsparcie bo to było wspaniałe. Spędziłam więc dzień pełen stresu ale jak i chwil podekscytowania szczególnie z kupna "nowego" płaszczyka. Teraz jestem przejęta i to naprawdę bardzo, finałem sezonu 8, mojego serialu , ulubionego serialu , z którym chciałabym i zawsze chciałam się utożsamiać. Nie mam z kim o tym porozmawiać póki co , więc jestem cholernie nakręcona i podekscytowana ( znowu! ).. cóż za dzień! Dziękuje również B. za kilka miło spędzonych godzin. Mam nadzieję , że będziemy spędzać ze sobą więcej czasu , bo przebywanie z tak wartościowymi ludźmi , może wnieść w moje życie same pozytywne wspomnienia. Lubię takie wtorki. Może częściej?

niedziela, 12 maja 2013


Wiesz.. Wieczorami , pragnę Cię najbardziej.



When you try your best but you don't succeed
When you get what you want but not what you need
When you feel so tired but you can't sleep
Stuck in reverse

When the tears come streaming down your face
When you lose something you can't replace
When you love someone but it goes to waste
Could it be worse? 


piątek, 10 maja 2013

Za bardzo chwaliłam pogodę , i za szerokie plany miałam , no przecież , że los czasami jest złośliwy. Ale małe odświeżenie w postaci deszczu - nie narzekam. Czasami nie wolno narzekać. Tylko zastanawiam się co robić przez cały piątek.



I am human and I will let you down

czwartek, 9 maja 2013

Nadszedł wieczór a ja z przyzwyczajenia pije herbatkę , z cytryną i z dużą ilością cukru. Gdy jestem sama lubię sobie zrobić coś dobrego do jedzenia. I oczywiście , lubię później to sfotografować. Tak , moje dziwne zachcianki. Myślę nad planem na jutrzejszy dzień. Może przejadę się do babci - ruszę rowerem , zetrę z niego kurz , a może będę czyta cały dzień Poświatowska pod altaną a może zajmę się felietonami, które i tak będą na mnie czekać. 





I jest czwartek i mogę odetchnąć , bo mój tydzień się skończył a teraz następuje odpoczynek. Jestem już w domu a to rzadkie zjawisko w ten dzień tygodnia. Dni , które właśnie mi przeminęły były pełne nauki , stresu i jak się okazało , wszystko się dobrze skończyło , bo to były naprawdę udane dni! Dziś jedyne co mi się nie podoba to moje samopoczucie , ale nad tym zapanować nie mogę. Jednak jedyne o czym myślę , i za czym tęsknie i za czym chcę najbardziej wracać do zg to tak , wy - dziewczynki , biczes kochane moje ale oprócz was to.. San Remo.. LODY <3 ten melonowy szczególnie wszedł mi w pamieć. Byle do niedzieli.

poniedziałek, 6 maja 2013



:-)

Ostatnio po rozmowie z przyjaciółką , nabrałam trochę więcej pewności siebie. Pomogła mi uświadomić , jak cholernie mam dobrze. Rano mogę wstać , zjeść śniadanie , napić się kawy , iść na uczelnie i ganiać z aparatem do szafiarek aby robić im zdjęcia. W porządku , nie fotografuję do końca tego co mam w głowie , tego co zapisuje na kartkach papieru. Ale zajmuje się tym co kocham , MOGĘ robić to co kocham czy to nie jest wspaniałe? Czy to jest szczęście? Jest. 


Zdumiewające jak w ponad siedem dni , miasto potrafi się zmienić. Wyjeżdżając zostawiłam tu wiosnę ale bez jakiejkolwiek oznak , że to wiosna. A teraz? Wczoraj nie poznałam tego miejsca. Zieleń , zieleń i radość , która tętni nawet w bezpańskim psie. Niestety dziś trochę spadło deszczu ale nawet nie jestem zła. Lubię zapach deszczu , naprawdę.

piątek, 3 maja 2013


Majówka niczym wyrwana z dni kwietnia , chociaż może i wtedy było cieplej. Nie ma tragedii ale jednak nie ma słońca więc i jak mam się nastawić na pozytywne myślenie? Pałanie energią? Gdy nic mnie do tego nie zapędza? Dalej muszę pic herbatę aby się trochę ogrzać bo kawę z innych powodów. Dziś prawdopodobnie kolejny grill ale zobaczymy jak wyjdzie bo wczoraj był grill i przedwczoraj też. Ale może to i uroki 'majówki' bez maja. Ale nie narzekam , wszystko pięknie kwitnie , boję się , że to przegapię.






Jedna noc spędzona u mojej przyjaciółki. Dawno u niej nie byłam i gdy przyjechałam do niej po tylu miesiącach poczułam się dosyć przyjemnie. Jak zwykle wróciły wspomnienia co do "starych" czasów. Głównym punktem mojego przyjazdu było zakopanie naszej skrzyneczki , naszej przeszłości naszych oczekiwań i naszego małego szczęścia. Zobaczymy jak się wszystko potoczy i po ilu latach ją odkopiemy ale myślę , że to dosyć ciekawe doświadczenie i nie mogę się już doczekać aż ją odkopiemy. Kocham Cię.

niedziela, 28 kwietnia 2013

Dziś wybrałam się z moją przyjaciółką na małą przejażdżkę nad jezioro , do miejscowości , która jest moim domem. Tak stanowczo. Nie tęskniłam tak bardzo , bo gdybym tęskniła to bym ruszyła tyłek i chociażby na rowerze pojechała tam dwa miesiące temu , ale uwielbiam to miejsce i nie tylko to , każde miejsce , bo to wszystko jest w moim serduszku, no jest.








piątek, 26 kwietnia 2013

"Wraz z upływem czasu twój obraz zaczął się zacierać w mojej pamięci, jakby część pokuty polegała na oglądzie przeszłości przez filtr, który coraz bardziej matowieje."
Dziś byłam na zakończeniu roku mojej przyjaciółki. W tym samym miejscu , w którym rok temu ja kończyłam swoją trzy letnią naukę i niektóre znajomości. Nie powiem , ale obudziły się we mnie wspomnienia a jeżeli o mnie chodzi to jestem sentymentalna i to hm.. za bardzo? Ten rok minął cholernie szybko.. matura , najdłuższe wakacje w życiu , praca , potem przeprowadzka , nowi ludzi no i.. jestem właśnie w tym punkcie. Jest kwiecień a raczej jego koniec. Wiem , że wspomnienia są czymś naprawdę wspaniałym ale nie można nimi życ , więc czemu od kilku godzin rozmyślam o miesiącach w którym jedynym moim zmartwieniem było , że będę wracac do domu aż 40 min ? Tyle się zmieniło , we mnie i na około mnie, że teraz mogę jedynie cieszyc się chwilą i moim aktualnym życiem.