"Wraz z upływem czasu twój obraz zaczął się zacierać w
mojej pamięci, jakby część pokuty polegała na oglądzie przeszłości przez filtr,
który coraz bardziej matowieje."
Dziś byłam na zakończeniu roku mojej przyjaciółki. W tym samym miejscu , w którym rok temu ja kończyłam swoją trzy letnią naukę i niektóre znajomości. Nie powiem , ale obudziły się we mnie wspomnienia a jeżeli o mnie chodzi to jestem sentymentalna i to hm.. za bardzo? Ten rok minął cholernie szybko.. matura , najdłuższe wakacje w życiu , praca , potem przeprowadzka , nowi ludzi no i.. jestem właśnie w tym punkcie. Jest kwiecień a raczej jego koniec. Wiem , że wspomnienia są czymś naprawdę wspaniałym ale nie można nimi życ , więc czemu od kilku godzin rozmyślam o miesiącach w którym jedynym moim zmartwieniem było , że będę wracac do domu aż 40 min ? Tyle się zmieniło , we mnie i na około mnie, że teraz mogę jedynie cieszyc się chwilą i moim aktualnym życiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz