Jedna noc spędzona u mojej przyjaciółki. Dawno u niej nie byłam i gdy przyjechałam do niej po tylu miesiącach poczułam się dosyć przyjemnie. Jak zwykle wróciły wspomnienia co do "starych" czasów. Głównym punktem mojego przyjazdu było zakopanie naszej skrzyneczki , naszej przeszłości naszych oczekiwań i naszego małego szczęścia. Zobaczymy jak się wszystko potoczy i po ilu latach ją odkopiemy ale myślę , że to dosyć ciekawe doświadczenie i nie mogę się już doczekać aż ją odkopiemy. Kocham Cię.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz