sobota, 13 kwietnia 2013

podsumowanie tygodnia.

Pierwszy dzień świąt i właściwie z przejściem na drugi więc i na moje urodziny. Właściwie nie wiem czemu gadam z stopą Kasi.





Wódeczka.

Moja Kochana K i jej troska o moje zdrowie. Urocze ♥

Z Luśką w przebieralni.

Najlepsze czekoladki na świecie. Pochłonięte z Karolą i Lusią.

Kurczaczek niespodzianka z mms'ami w środku od moje Pamczi ♥

Z Luśka , żarcie. Nie jemy za dużo ? ♥

Najlepszy sorbet truskawkowy na świecie. NAJLEPSZY.

taka  - ja.

śniadanko. gdy mam czas , mam ochotę na coś więcej niż jogurt.

znowu urosły te włosy.

Moja K i sobotni wieczór. 6 kwiecień. ♥

Jeden z dwóch drinków , wiele rozmów , przyjemnej atmosfery - tak bardzo lubię spędzać z Tobą czas K. Spacer w nocy w moim ulubionym mieście był najbardziej okej ♥

I ta pyszna kawa i sernik wiedeński. ♥ jejku jejku.

I pożyczona dzięki Tobie Poświatowska. Wygrywaj więcej konkursów Gwiazda!

No Ostruś.. jak nas masz nie kochać?

Znowu jedzonko ale tym razem z moją Ewusią ♥

Najulubieńszy pudding.

Biedroneczka od K!

Przepiękny i uroczy płaszczyk E ♥

Prezent od Skibi , Patki i Kuby ♥

:* :* :*

szłam do E z prezentem na uro ♥

tak!tak!tak! Dziękuje L i O ♥

Witaj wtorek! Poznań !

Mój ulubiony zielony dom.

Moje ulubione zakończenie piątku z przyjaciółką ♥

piątek, 12 kwietnia 2013


Now my life is sweet like cinnamon
Like a fucking dream I'm living in
"Tęsknimy, choć nie mówimy o tym, bo przecież nie ma się czym chwalić. Myślami zbyt często wracamy do przeszłości, w której się zatracamy. Próbujemy żyć na nowo, ale wciąż mamy za sobą niedomknięte rozdziały. Nieraz już na starcie tracimy to, co mamy. Boimy się ryzyka i nie ryzykujemy. Chcemy walczyć, ale nie do końca potrafimy. Jesteśmy silni, choć tak często zbyt słabi."


Can you hear when I say
I have never felt this way

Mam ochotę opisać mój cały tydzień , który zaraz się skończy. To było zakręcone 5 dni ,  z brakiem czasu na cokolwiek. Chociaż opis powinnam zacząć już od soboty 6 kwietnia gdy spędziłam rewelacyjny wieczór z moją K ♥ Niestety mój internet w domu nie pozwala mi na takie szaleństwo , w każdym bądź razie postaram się. Są to dni , które warto zapamiętać moja droga Sylwio z przyszłości. Na razie piję herbatkę , w tle głośno gra telewizor , mama krząta się po kuchni czyli standardowy dzień w moim domu. Za oknem widzę piękne przejaśnienie i błękit nieba a ja się źle czuje i fizycznie i psychicznie. Cholera.

Spotkanie Lubuskich Blogerek

Tydzień temu brałam udział w Spotkaniu Lubuskich Blogerek o czym już wspominałam wcześniej. Chciałam przedstawić kilka upominków , które dostałam.

Na pierwszy rzut chciałam pokazać rajstopy firmy Conte. 
Jestem bardzo zadowolona , z tego praktycznego upominku , zwłaszcza dlatego , że
małymi i wolnymi krokami idzie wiosna więc gdy zrobi sie odrobinę cieplej trzeba wyciągnąć spódniczki z szafy ;)




podarowała nam przepięknie pachnącą saszetkę , nie musiałam jej otwierać z zapakowanej folii , gdyż zapach był tak intensywny!


 Kolejnym bardzo miłym upominkiem były kosmetyki do makijażu firmy Vipera.
W skład upominku wchodzi: lakier do paznokci , cienie do powiek oraz puder do twarzy :)
Kolory zostały akurat w trafione w mój gust , jestem bardzo zadowolona ;) 











Ostatnim na dziś podarunkiem jaki chcę przedstawić jest prezent ufundowany przez
www.wkrainienatury.pl/ , który zaintrygował mnie chyba najbardziej. W pięknie zapakowanej ekologicznej torbie znalazłam : sezamki , lawendę , 3 herbatki o niezwykłych i nietypowych smakach.












czwartek, 11 kwietnia 2013

moja przyjaciółka ma urodziny

Droga Przyjaciółko,
Dziś jest 11 kwietnia a ja nie mogę być przy Tobie. Zazwyczaj byłam , dlatego jest mi przykro z tego powodu. Z drugiej strony spędziłam wczoraj dzień z Tobą po długiej przerwie , więc nie jest aż tak źle. Weszłaś dziś w swoje ostatnie naście , pamiętam swoją reakcje rok temu gdy to ja kończyłam 19 lat , nie było za ciekawie ale dosyć o mnie. Chciałam ci życzyć szczęścia , porządku w główce , zdrówka , wiary w uczucia , które straciły dla Ciebie jakąkolwiek wartość, prawdziwiej i szczerej przyjaźni, osób , które się wokół Ciebie obracają , którzy są szczerzy i z ambicjami , zdanej matury, tak aby satysfakcjonowały Cię wyniki , gdyż to dla Ciebie teraz priorytet , dostanie się na wymarzone studia , abyś nie straciła marzeń i nadziei , że możesz je spełnić.. żebyś zawsze mnie kochała i przyjaźniła się ze mną bo to dla mnie bardzo ważne ♥ Pięknej i wielkiej garderoby i wymarzonej pracy.. Kocham Cię bardzo i łączę się z Tobą telepatycznie w tym dniu ♥


Kiedyś będziesz miała szpilek w każdym kolorze ♥

Chciałam ci jeszcze napisać , iż to Ty pokazałaś mi , jak łatwo można być pewnym siebie i jak łatwo można osiągnąć to co się chce w życiu , a ostatnio słyszałam marudzenie z Twoich ust.


Moim zdaniem masz talent do:
  • zakupów;
  • pięknym dobieraniu akcesoriów do ciuchów;
  • pokazywania jak bardzo można być upartym;
  • wyrozumiałości;
  • cierpliwości;
  • obdarowywania miłością , troską oraz zaufaniem swoich przyjaciół;
  • gotowania;
  • jedzenia czekolady;
  • kaszlu , który zawsze kończy się kichaniem , nikt tak nie potrafi ♥ ;
  • kochania i szanowania(!) swojej rodziny;
  • robienia najlepszego sosu czosnkowego ever ♥
  • bycia ambitnym.
i naprawdę , naprawdę wiele innych...
dlatego jesteś dla mnie tak ważna!

wtorek, 9 kwietnia 2013


   Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.    
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.
Nie podobał mi się dzisiejszy dzień.




poniedziałek, 8 kwietnia 2013


Siedziałam na ewolucji wyrazu. Przede mną leżała książka. Zbiór wszystkich wierszy Poświatowskiej. Przewijałam stronę po stronie , z coraz większym zaciekawieniem , chłonąc słowa napisane spod jej palców , dłoni , rąk.. Po pewnym czasie w głowie wróciła do mnie Anna Ternheim i jej piosenka nie dała mi już spokoju. Odłożyłam książkę i nie mogłam skupić się na niczym innym. Nęka mnie jeden poważny problem. Chciałabym się odnaleźć.

niedziela, 7 kwietnia 2013






Wracam. Zawsze wrócę.


After all, it's always you..

Wczoraj miałam zaszczyt wziąć udział w II Spotkaniu Lubuskich Blogerek. Była to dla mnie nowa sytuacja , a zarazem bardzo ekscytująca. Jeżeli chodzi o blogowanie, nie jestem nowa w tym temacie. Swoje blogowanie tak naprawdę zaczęłam już w gimnazjum , skakając z portalu na portal.Póki co , od zeszłego roku , zasiedziałam się tutaj i  mi to pasuje. Bardzo ale to bardzo mi się podobało i nie chodzi mi wyłącznie o zestawy upominkowe , które dostałam ale o atmosferę ; dziewczyny - które są bardzo pozytywne , radosne , otwarte! Mam nadzieję , że jeszcze nie raz , uda mi się wziąć udział w takim spotkaniu. Gdy tylko dostanę wszystkie zdjęcia , dodam piękna fotorelację. 

sobota, 6 kwietnia 2013





Drogi przyjacielu,
Czasami w przyjaźni zdarzają się tak zwane ciche dni. Milczenie nie jest niczym złym o ile jest się pewnym iż przyjaźń przetrwa wszystko. Ja jestem pewna i ta pewność mnie nie zgubi , że będziemy zawsze razem. Na moje urodziny podarowałaś mi zapewnienie. Potwierdzenie tego co mam w głowie.  Naszą skrzyneczkę. Skrzyneczkę naszych marzeń , obaw , nadziei i szczęścia naszej młodości. Tak wiele mówimy o tym co chcemy zrobić , czego pragniemy , o czym marzymy ale czy tak naprawdę bierzemy to wszystko na poważnie? Czy działamy w kierunku rzeczy , które mogą nas uszczęśliwić? W tym pudełku zamkniemy wszystko co mamy zrobić przez 10 lat. A po tych latach , otworzymy ją razem , nie mówiąc już o tym , że razem ją zakopiemy w miejscu spokojnym jak lasek za Twoim domem i wtedy się okaże czy mamy w sobie wystarczającą mobilizację do działania i złapania szczęścia. Będziemy się wspierać. Już się wspieramy. Aby wszystko wyszło tak , jak tego chcemy. Dziękuje za taką mozliwość Moja Droga Przyjaciółko. Dziękuje za mój ulubiony kwiat, oraz za kilkna naszych zdjęć z twoimi komentarzami , które już  z a w s z e  będę nosić w portfelu. Oraz za kluczyk do naszej skrzyneczki , który już jest przyczepiony do moich osobistych kluczy , to będzie symbol wiesz? Symbol naszych marzeń. Kocham Cię moja Droga Przyjaciółko , miłością czystą , siostrzaną. Tak bardzo cię kocham.


 
ZW




piątek, 5 kwietnia 2013


To mój przyjaciel , poznałam go we wtorek i został nim aż do dziś.
Nie przepadam za nim , bo mi nie pomaga i się o mnie nie troszczy a to chyba źle?
Dzisiaj w końcu wyszłam z łóżka. Miałam dosyć siedzenia w mieszkaniu. Dziś w mojej kuchni wylądowała cytryna więc będę się teraz nią delektować wraz z słodziutką herbatą. Eh.

czwartek, 4 kwietnia 2013

Nie jest tak łatwo wyjść z czyjegoś życia, spakować wszystkie wspomnienia i zapomnieć.
Choroba przykuła mnie do łóżka. Tylko , że ja tak nie potrafię. Leżeć ciągle w łóżku.. ile można? Wyszłabym gdzieś ale to bezsensu bo będę czuła się jeszcze gorzej. Wiele rzeczy zostało odwołanych , na weekend zostaje w mieście , mam jeszcze więcej spraw. Mam nadzieje , że moje ciało pozwoli mi na ich załatwienie. Nie potrafię się na niczym skoncentrować , boli mnie głowa. Boli mnie wszystko. Dobrze , że o mnie dbają. Ja teraz sama nie potrafię.

idealnie..
Czy to jest tak , że to ja nie rozumiem? Może to ja sprawiam sobie sama problemy? I je wymyślam?
Dojrzejmy do pewnych rzeczy, proszę.


- Naprawdę chciałabym ci pomóc. Od chwili, gdy cię poznałam, szukałam jakiegoś sposobu, żeby pomóc ci się zmienić. Jest w tobie tak wiele dobra, ale ty zdajesz się tego nie dostrzegać.

środa, 3 kwietnia 2013



yhym...

"Przychodzi taki czas w życiu, kiedy niczego nie można być pewnym. To, co wiedziało się wcześniej wydaje się błędne lub niezrozumiałe. To wszystko wali się, kruszy, rozpada i nie można pozbierać kawałków... Następnego dnia trzeba jednak wstać z łóżka i funkcjonować jako względna całość, by nie odwieziono Cię do psychiatryka."


Urodziny rozpoczęłam dosyć nietypowo. Nie powiem , nawet mi sie to podobało.Dosyć hucznie. Reszta dnia upłynęła dosyć spokojnie w towarzystwie faceta a następnie moich kochanych przyjaciółek ♥ Ale już wiecie jak bardzo was kocham.. Wczoraj wbrew mojej niechęci przyjechałam do zielonej. A dziś? choroba rozłożyła mnie na łopatki. Część zajęć została odwołana , w sumie dobrze. Ale na drugą część raczej nie pójdę , chyba , że się lepiej poczuje. I zaliczę aptekę po drodze.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013