Mam ochotę opisać mój cały tydzień , który zaraz się skończy. To było zakręcone 5 dni , z brakiem czasu na cokolwiek. Chociaż opis powinnam zacząć już od soboty 6 kwietnia gdy spędziłam rewelacyjny wieczór z moją K ♥ Niestety mój internet w domu nie pozwala mi na takie szaleństwo , w każdym bądź razie postaram się. Są to dni , które warto zapamiętać moja droga Sylwio z przyszłości. Na razie piję herbatkę , w tle głośno gra telewizor , mama krząta się po kuchni czyli standardowy dzień w moim domu. Za oknem widzę piękne przejaśnienie i błękit nieba a ja się źle czuje i fizycznie i psychicznie. Cholera.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz