Pewnego głodnego wieczoru , 3 studentki zapragnęły zjeść na kolacja - amerykańskie śniadaniowe naleśniki. Ha! Były przepyszne i pewnego dnia zjemy je znowu.
czwartek, 14 lutego 2013
kiedyś..coś.
Gdy spojrzę na fotografie , obojętnie z jakiego okresu czasu , sprzed trzech lat , pięciu czy chociażby miesiąca zaraz przypomina mi się cała sytuacja , konkretna chwila , wspomnienie zatrzymana ot na zwykłym zdjęciu. Lubię to w sobie , nawet bardzo. Pojawia się we mnie sentymentalność , wychodzi , odkurza swoje ramiona od pyłu , szarego , lekkiego pyłu i emanuje radością wspomnień , radosnych chwil lub nie - nawet przykrą i przepełnioną smutkiem przeszłością. Chciałabym napisać książkę. Co mnie powstrzymuje? Tylko ja i moje lenistwo , z którym powoli zaczynam sobie nie radzić. Tracę przez Ciebie uciekające życie wiesz?
środa, 13 lutego 2013
"Ilekroć chodziliśmy razem, padał deszcz. Kiedy po raz pierwszy gęsty deszcz zaskoczył nas na ulicy, bałeś się, że zmoknę. Powiedziałam - bardzo lubię moknąć - moja ręka zaciążyła ci na ramieniu i odgadłeś, że mam głowę uniesioną do góry i że deszcz pada prosto na moje zamknięte oczy. Ująłeś mocniej moją bezwładną rękę i przez chwilę czułam, że to nie ja ciebie, ale że ty mnie prowadzisz, aż ostry kant krawężnika przypomniał nam, że ulice nie są tak proste, jak to sobie wyobrażają ludzie z otwartymi oczyma. Potknęłam się i gdybyś mnie nie przytrzymał, upadłabym. Pamiętam, że roześmiałam się ocierając mokrą twarz, pamiętam twój cichy śmiech."
Środa pełna zimy.
Śnieg , śnieg , śnieg! Wszyscy raczej się nie cieszą z tego pięknego białęgo puchu , który taranuje wszystkie drogi no w sumie wszystko , a ja jestem bardzo szczęśliwa. Jest luty , zima może jeszcze trochę nas potulic. Właśnie wstałam a raczej zostałam obudzona przez mojego faceta. Ma zamiar wypić herbatę - tak na śniadanie i oglądać nowy odcinek Californication a potem Supernatural lub czytać książkę , którą wypożyczyłam i jest tak wspaniała , że muszą mieć ją w swojej domowej biblioteczce.
wtorek, 12 lutego 2013
poniedziałek, 11 lutego 2013
niedziela, 10 lutego 2013
kiedyś.
Znalazłam taki stary folder z dnia , który był ciepłym dniem w którym pierw zajechaliśmy do sklepu po paluszki i soczki a potem nad jeziorem otuliło nas niewiarygodnie piękne światło , aż nie wierzę , że takie piękno może dać nam natura. A poza tym było świetnie.
sobota, 9 lutego 2013
sobota.
Nie pamiętam kiedy wstałam i nie musiałam jeść śniadania bo był gotowy..obiad. Najwyraźniej potrzebowałam snu w swoim własnym łóżku pod swoją kołderką i obok swojego pluszaka. Po przebudzeniu napiłam się dobrej kawy z ekspresu i czekałam na podanie obiadu. Ojej , to naprawdę dziwnie brzmi. A tak poza tym mam zamiar dziś leniuchować i towarzyszyć przyjaciółce przy nauce.
piątek, 8 lutego 2013
przeszłość czy teraźniejszość?
Wczoraj
Z K ♥ spotkałam się jakoś przed godziną 17. Już w sumie wiele dni czekałam na to spotkanie , nowa osoba , lekkie podekscytowanie , długa fascynacja , mała nadzieja , że coś nas połączy. To dziwne, ale zazwyczaj tak reaguje na nowo poznanych ludzi. Ludzi , których z ogromną chęcią chcę wpuścić do swojego świata.
Po 5 godzinach wspólnych rozmów , kawie , ciachu , pączusiach , zdążyłyśmy wymienić się swoimi bagażami , które nas prześladują. Bagażami , z którymi nie potrafimy skończyć. Czy może nie chcemy? Bagażami , na których jest wyraźny napis przeszłość. Ale nie tylko nas to prześladuje. Siadając w autobusie obok obcej osoby , tak naprawdę nie wiesz jaki bagaż stoi za nią. Śmierć ? Utrata kogoś bliskiego? Choroba? Masa innych problemów , z którymi nie potrafimy skończyć. Odłożyć ich w kąt i z uśmiechem na twarzy zapominać jak nasza walizka wypełniona łzami przeszłości powoli zaczyna się kurzyć. W porządku do niektórych spraw potrzebujemy czasu... tygodni , LAT ale.. kiedy tak naprawdę możemy spojrzeć w lustro i stwierdzić , że jesteśmy gotowi? Aby nasz wewnętrzny ból zniknął , nasze pytania na które nie możemy poznać odpowiedzi odeszły? Czy jest to możliwe? Niewyjaśnione sprawy męczą nas w wyjątkowo okropny sposób.
Dzisiaj
Jedna rozmowa może dać naprawdę wiele do myślenia. Budząc się obok ukochanej osoby , patrząc na szczęście które emanuje , lepiej nie myśleć o bagażu z przeszłości, czasami lepiej coś zostawić za sobą. Niestety , w praktyce czasami wychodzi inaczej , na twarz zakładamy maskę a pod nią.. no właśnie.
Jedna myśl
Dziękuje K , za pomoc w zrozumieniu czegoś nieskończonego.
Dziękuje , za możliwość poznania Ciebie , twojej przeszłości , teraźniejszości i w sumie przyszłości.
Dziękuje za zaufanie i możliwość wejścia na drogę do Twojego wartościowego świata.
Z K ♥ spotkałam się jakoś przed godziną 17. Już w sumie wiele dni czekałam na to spotkanie , nowa osoba , lekkie podekscytowanie , długa fascynacja , mała nadzieja , że coś nas połączy. To dziwne, ale zazwyczaj tak reaguje na nowo poznanych ludzi. Ludzi , których z ogromną chęcią chcę wpuścić do swojego świata.
Po 5 godzinach wspólnych rozmów , kawie , ciachu , pączusiach , zdążyłyśmy wymienić się swoimi bagażami , które nas prześladują. Bagażami , z którymi nie potrafimy skończyć. Czy może nie chcemy? Bagażami , na których jest wyraźny napis przeszłość. Ale nie tylko nas to prześladuje. Siadając w autobusie obok obcej osoby , tak naprawdę nie wiesz jaki bagaż stoi za nią. Śmierć ? Utrata kogoś bliskiego? Choroba? Masa innych problemów , z którymi nie potrafimy skończyć. Odłożyć ich w kąt i z uśmiechem na twarzy zapominać jak nasza walizka wypełniona łzami przeszłości powoli zaczyna się kurzyć. W porządku do niektórych spraw potrzebujemy czasu... tygodni , LAT ale.. kiedy tak naprawdę możemy spojrzeć w lustro i stwierdzić , że jesteśmy gotowi? Aby nasz wewnętrzny ból zniknął , nasze pytania na które nie możemy poznać odpowiedzi odeszły? Czy jest to możliwe? Niewyjaśnione sprawy męczą nas w wyjątkowo okropny sposób.
Dzisiaj
Jedna rozmowa może dać naprawdę wiele do myślenia. Budząc się obok ukochanej osoby , patrząc na szczęście które emanuje , lepiej nie myśleć o bagażu z przeszłości, czasami lepiej coś zostawić za sobą. Niestety , w praktyce czasami wychodzi inaczej , na twarz zakładamy maskę a pod nią.. no właśnie.
Jedna myśl
Dziękuje K , za pomoc w zrozumieniu czegoś nieskończonego.
Dziękuje , za możliwość poznania Ciebie , twojej przeszłości , teraźniejszości i w sumie przyszłości.
Dziękuje za zaufanie i możliwość wejścia na drogę do Twojego wartościowego świata.
środa, 6 lutego 2013
środa.
Czas upływa mi w towarzystwie Kings Of Leon. Dobre a wręcz idealne towarzystwo w obecnej sytuacji mojego samopoczucia. Obok mnie leżą notatki z łaciny i słówka.. słówka.. ugh. Ale jak pomyślę , że to ostatni sprawdzian z łaciny jaki mnie czeka w życiu to o dziwo czuję sie lepiej. Wczoraj Skibi trochę pomogła mi się rozprawić z powyższym językiem i skończyło się owocowej herbatce , kanapkach z karkówką i ketchupem , taaa ♥ Jutro czeka mnie najprawdopodobniej wspaniały dzień z moją K ♥ Tak jakby - NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ. Kawa , ty i pogawędka o wszystkim. Czyż nie brzmi wspaniale?
wtorek, 5 lutego 2013
wtorek.
Kolejny poranek zaczęłam tradycyjnie już od Supernatural , horror na śniadanie ? Czemu nie. No i zupką serową , która mi nie smakowała więc pustkę w żołądku potraktowałam jogurtem. Promienie słoneczne wlatują mi przez zasłonki a ja ich nie chcę. Wszyscy marudzą jak bardzo chcą słońca , wiosny , energii. A ja potrzebuję jeszcze trochę zimy. Potrzebuję. Poza tym zamiast brać się za nauke z łaciny , wzięło mnie na wspomnienia z Rafałem. Dzięki Stary , sentymentalnie niech będzie , rozumiem. :) Liceum przeleciało tak szybko jak gimnazjum tylko , że w lepszej atmosferze , nowych znajomościach , przyjaźniach , nie dokończonych sprawach... Pełno zdjęć , wspomnień , filmików. Yhym.
niedziela, 3 lutego 2013
słowa
Naprawdę dużo czasu minęło odkąd trzymałam jakąś książkę w dłoniach i czytałam ją z wielkim zapałem.
Tęsknie za tym , kocham czytać , po prostu słowa i wizualizować sobie oto te słowa a następnie tworzyć i stworzyć świat taki własny , opierając się na samych słowach. Praktycznie już mam wolne , więc może przejdę się po jakieś książki? Aby trochę zaczerpnąć zapachu kartek. Tak wiele rzeczy odłożyłam teraz na bok.. tylko czemu?
sobota, 2 lutego 2013
weekend
Ej , fajnie jest mieć przyjaciółkę , która w piątek uczy cię jak w wspaniały sposób się zrelaksować a następnie jest długi wieczór z zajebistym samopoczuciem. Widzę same plusy. I nie wiem jakbym przeżyła gdyby Ciebie miało nie być.
piątek, 1 lutego 2013
czwartek - kicz party.
Oczywiście wyjście nie miało by sensu
,gdyby nie piękna łososiowa tunika z szafy mojej Pamczi <3
Dziękuje ci z całego serca! Uratowałaś mój wieczór ♥
wtorek, 29 stycznia 2013
wtorek.
Okej , nawet naprawdę okropnie deszczowa pogoda nie mogła popsuć zdjęć , na które tak czekałam. Wyszło fantastycznie bo miało tak wyjść i jestem bardzo zadowolona z siebie. To chyba dobrze? Ogółem jest wyjątkowo dobrze , a raczej powiem , że : wyjątkowo. Wczorajsza randka z Ostrusiem udana jak najbardziej , chyba ta poniedziałkowa kawa z ciastem wpadnie nam w tradycje hm? Ach tak! Stwórzmy jakąś tradycję. Było by bardzo miło.
Zapowiada się jeszcze ciekawej , styczeń dobija do końca. I luty. Gdzie ten czas tak minął?!
Odczuwam ogromną tęsknotę, za moją E ♥ P ♥
poniedziałek, 28 stycznia 2013
zwą miłością..
Po 3 tygodniach nieobecności powrócił Jego zapach , który aktualnie wypełnia cały pokój , każdą poduszkę - Mnie. Tęskniłam i On też tęsknił. I teraz mamy 5 dni dla siebie. Niczym para kolczyków , osobno nie ma sensu.
sobota, 26 stycznia 2013
gorąca czekolada.
Więc życie studentów , nie polega na niczym innym jak na tym iż, przed sesją , gdy każdy powinien pilnie się uczyć , studiować notatki , wszelakie potrzebne materiały robi wszystko oprócz nauki. Ja - na przykład posprzątałam pokój , robiłam zdjęcia , czyściłam kompa , spałam , siedziałam na fejsie , jadłam.. nawet uczyłam się łaciny zamiast antropologii gdyż to z niej mam ważny egzamin i to w poniedziałek! Właśnie tak , wygląda moje aktualne życie. Nieważne. Wczoraj z Skibi ( no właśnie ) bardzo ale to bardzo sie naśmiałam podczas audycji radia Index , cofnęłam sie w czasie i wspomnieniach do lat dzieciństwa gdy oglądałam omawiane bajki w programie. Aż się smutno zrobiło , tak szybko bardzo szybko leci ten czas.. A jeszcze szybciej zleciał bo przecież.. prima aprilis i mam 20 lat..Jestem już po obiedzie ; zjadłam dziś pyzy , na które miałam ochotę od kilku tygodni. Na szczęście wyszły mi i nie zrobiłam z nich zupy niczym moja kochana Pamczi ♥ Zaraz przyjemny prysznic , gorąca kawa i jedziemy z antropologią kultury.
Małe wtrącenie ; Można poczuć więź , dosyć bliską , niemal więź przyjaźni , zaufania do osoby której praktycznie nie znamy? Hm..Nie przeszkadza mi to. Jestem wręcz podekscytowana , zafascynowana. Chcę cię poznawać więcej i więcej i więcej! To wszystko jest tak piękne.
I to , że potrafimy przepisać kilka godzin w nocy na portalu umocnia mnie w przekonaniu , że warta jesteś wszystkiego moja K.
środa, 23 stycznia 2013
hej.
Dzisiejszy dzień , nie należy do jakiś w cholerę udanych , może ma to swoje źródło przez wczorajszy dołek. Większość ocen wpisanych w index i jak na mnie to myślę , że jest b a r d z o dobrze. Jutro tylko zaliczyć jeden z dwóch sprawdzianów z łaciny i będzie rewelacyjnie. A jak zaliczę wszystko , będzie można chlać. Do rana. Z amerykańskich kubków.
Dziękuje za wczoraj E i P <3
wtorek, 22 stycznia 2013
wieczór
Jak już kiedyś wspominałam , uwielbiam to miasto. A teraz , gdy jest zima , i wszystko jest przykryte białym puchem , a gdy wczoraj wracając do domu w świetle latarni widziałam ten piękny spadający biały pył z nieba - UWIELBIAM JE JESZCZE BARDZIEJ.
Wczorajszy wieczór , mile spędzony w towarzystwie Ostrusia , pogadałyśmy , napiłyśmy się kawy , zmarzłyśmy ale bardzo lubię takie wypady do fajnych miejsc. I The Beatles w tle. Proszę więcej!
Po powrocie do domu , nie byłam w stanie już uczyć się łaciny , dziękuje moje drogie współlokatorki <3 Głód o 12 w nocy. Uwielbiam z wami mieszkać <3 Nie wiem czy to dobra oznaka czy nie , ale mydło w łazience , dostało nóg i wytworzyło na sobie nową cywilizacje , trzeba będzie coś z nim zrobić. Upsss.
4 dni z Ewą.
niedziela, 20 stycznia 2013
minęło..
Dziś po raz pierwszy, od kilku miesięcy miałam czas aby posłuchać muzyki z telefonu.Mam tam wszystkie stare kawałki , których słuchałam wcześniej , jeszcze przed maturami gdy codziennie jeździłam do szkoły. Obudził się we mnie mały sentyment i dzięki piosenkom uruchomiły wspomnienia. To już prawie rok gdy słucham dubstepu i dziś przesłuchałam wszystkie nuty , dzięki którym zaczynałam wdrążać się w ten świat. Jejku..
Subskrybuj:
Posty (Atom)














































