niedziela, 30 czerwca 2013


“[…] Bo bardzo wysoko cenię fakt, że zaistniałaś w moim życiu. Ostatnio zresztą trudno używać słów takich jak „cenię”. Ostatnio czasami wydaje mi się, że słowa są za małe. Dlatego dziękuję Ci. Dziękuję Ci z całą powagą i nieuchronnym lekkim wzruszeniem za to, że jesteś. I że ja mogę być.”
Cytat idealnie pasujący do jednej z bliskich mi osób. A dokładniej do osoby, która weszła do mojego życia już dawno temu. Dawno, dawno. Dlatego cieszę się, że mimo wszystko jestem teraz w domu i mogę do Ciebie przyjść o każdej porze dnia i nocy i jeszcze coś. Kocham cię, za to, ze jesteś i że ja mogę być - Moja Droga E.


środa, 26 czerwca 2013

Nauka, nauka i nauka i co z tego? Kolejne terminy na poprawę tego, na co uczyłeś się kilka dobrych dni. Nie wiem już sama jak mam zacząć się uczyć skutecznie, tak, abym była zadowolona z rezultatów. Wszystko brnie w złym i kiepskim kierunku, zaczynam myśleć, że wiele rzeczy jest niesprawiedliwych ale to chyba nie nowość.. w końcu teraz? Tyle rzeczy / osób jest nie w porządku. A te słowa poniżej.. dały mi do myślenia...i chyba nie usnę.

“Jeśli coś było na tyle ważne, że nie możesz o tym zapomnieć wiedz, że musi do ciebie wrócić. Może w innej osobie, innym miejscu, czasie, ale wróci.”

niedziela, 23 czerwca 2013

Niedziela, zaczęła się od wczesnej automatycznej pobudki, herbaty w kuchni u mojego faceta i pogawędkach z jego mamą. Reszta dnia wyglądała jak dzisiejsze niebo - owinięte ciemnymi chmurami, z momentami wynurzeń promieni słońca. A tu już przed 22.00 i mam ochotę zawinąć się pod kołdrą i usnąć spokojnym snem. Jutrzejszy dzień to będzie nauka i wtorek w sumie też. W środę egzamin, który zaliczę a przynajmniej muszę, bo nie chcę zawieźć siebie po raz kolejny więc pozostanie tylko wyprowadzka, pożegnanie z moimi bitches'sami, i wakacje i szukanie pracy i przyjaciółki i wino na łące. Dobra, mogę wymieniać i wymieniać.

piątek, 21 czerwca 2013



"Nie zdołam policzyć na palcach jednej ręki tych lat, od kiedy jesteśmy razem.
A drugiej ręki potrzebuję do tego, aby cię trzymać.
Żebyś poczuł się, poczuł się lepiej.
Nie jest łatwo kochać się nawzajem
Lecz gdy nasze palce są splecione, nie mogę zaprzeczyć, nie mogę zaprzeczyć temu, że jesteś tego wart!"


Smurfowe lody z A ♥

mniami ♥

zdrowe śniadanko z Pamczi ♥

mmm..

whisky ♥ cookies

Lemoniada u A ♥

tłusto oj tłusto

nowa, szczęśliwa - JA

spaghetti time ♥

chipsy, piwo, finał top model

moje śniadanko

Kawa, biała czekolada i moja ulubiona Karola ♥

Kawa u Ostrej ♥

Nowy, idealny kubeczek. Dziekuje Ostruś ♥

lovelovelove

;>
pierwsza w tym roku!

spaghetti AGAIN

Kawa, uczelnia, znajomi, :)

najlepszy obiad!

z Lusesitką ♥

Lusia i bułki i pasztet <3

kocham,kocham,kocham ♥

pierożki, no, no ♥

za dużo..

5 rocznica z moim facetem ♥

takie swojskie, takie najlepsze

jaśmin ♥

p r z e p y s z n y

za zdrowie dziadka ;>

najlepszy dżemik tylko od mamy mojej przyjaciółki ♥

upał..

Kolacja  w Mac'u z Lusią ♥

L A T  O

dziś.

prezent od przyjaciółki E ♥ jesteś najlepsza i.. Cię kocham!

sobota, 15 czerwca 2013

Słodka kawa, notatki z historii, śniadanie, słoneczna pogoda, cały dzień - który spędzę z swoim facetem. Nie mam czasu na naukę, chęci też. Szlag.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Poniedziałek, posiadam mieszane uczucia co do tego dnia tygodnia. Wciąż słyszę marudzenia ludzi na temat tego dnia, choć mi on nie przeszkadza ani nie wadzi. Prawda - nie wyspałam się dziś. I jutro też się nie wyśpię, a dzisiejsza  dwugodzinna drzemka wcale mi nie pomogła, ale to nie znaczy, że początek tygodnia musi być zły. Strasznie chce mi się do domu, miałam plan pojechać tam już w środę - no niestety.. przywitam moją rodzinną miejscowość dopiero w piątek. Pierw zaliczenia i wpisy a natomiast potem spokojna nauka na egzamin (nie chcę o tym myśleć). Tak więc słoneczna pogoda, świeże powietrze i trzeba się uczyć z poetyki. Żyć nie umierać - nie narzekam.

czwartek, 6 czerwca 2013


Mam otwarte okno na oścież, do pokoju wlatuje piękne letnie powietrze, przede wszystkim świeże. Wlatuje razem z odgłosami wydawanymi przez ptaki i samochody ale akurat to nie jest ważne. Nie udało mi się znaleźć w tym tygodniu żółtej parasolki ale spędziłam miłe chwile i momenty z bliskimi dla mnie osobami. Kilka ostatnich dni pozwoliło mi na uśmiech po tak nie przyjemnym i pełnym negatywnych myśli weekendzie. W każdym bądź razie wszystko jest w porządku a nowa fryzura pokazuje mnie i odzwierciedla trochę moje wnętrze.

wtorek, 4 czerwca 2013

" Zgubiłeś papierosa
wypadł ci z rąk
ja zauważyłam
i podniosłam go. 
Włożyłam do ust
nadal się tlił 
wszedł we mnie 
szary dym. 
Poczułam wtedy Ciebie 
i Twoich warg smak. 
Czy mogę  
jeszcze bardziej 
zauroczyć się w Twoich... Tak? "

własny. 
 

niedziela, 2 czerwca 2013

Leżała na łóżku zwinięta w kłębek, wtulona w sweter , zimowy gruby sweter, który miała na sobie. Miała również na sobie niebieskie spodnie od pidżamy w renifery. Wcale nie pomyliła pór roku. Za oknem padał zimny deszcz , uzupełniając pustą ciszę, która ją otaczała. Na twarzy widniał smutek. Nie taki udawany. Smutek, którego dawno nie czuła, smutek, który nie mógł się równać z niczym innym. Wpasowała się perfekcyjnie w tło i była sama. Nie samotna ale sama. Nie przeszkadzało jej to. Przecież i tak nikt nie pocieszył by jej na tyle aby na jej twarzy zagościł uśmiech.Czuła się nieswojo w tym pokoju. W swoim życiu też. Jak intruz, ktoś obcy, ktoś niepotrzebny. Chyba chcę zniknąć.

sobota, 1 czerwca 2013


Czuję się do dupy. Psychicznie i fizycznie. A spędzenie dnia - całego dnia w łóżku , co prawda wygodnym  ale jednak w tym małym miękkim miejscu był złym pomysłem - czuję się jeszcze gorzej. Może zniknę?

czwartek, 30 maja 2013



Czwartek , 30 maj 2013. To chyba będzie ważny dzień i dużo emocji i naprawdę ważny dzień.
Ośmielam się zrobić coś na co nie ośmieliłam się w takim stopniu w listopadzie. Do 19.