W porządku. Wiem , że nie powinnam się przejmować. Już nie. Jesteśmy dorośli - no powinniśmy w każdym bądź razie być i robić co nam się żywnie podoba. Ale.. zawsze jest jakieś ALE. No więc ale boli mnie. Boli mnie z jaką łatwością osoba bliska może stać się.. osoba obcą? Tak.. obcą. Z wspólnej znajomości , zostaje tylko przeszłość. I tyle. Nie ma co się rozczulać.
W niedziele , po przyjeździe do zielonej góry , trudno było mi się ogarnąć. I gdy zdołałam tak naprawdę się zorientować co mi jest , dostałam wiadomość o treści " Ale tak źle wieczorem bez Ciebie :( ;******** " i stwierdziłam , że telepatia jest przyjemna. A przyjaźń? Prawdziwa i szczera , oraz wyjątkowa. I mogłabym wymieniać ale nie o to mi chodzi. Ludzie odchodzą , ale nie można sie na nich skupiać. Jeżeli zaczniemy skupiać sie na ludziach , którzy nas opuścili , tak naprawde nie docenimy tych , którzy byli , są i BĘDĄ przy nas. Dlatego jestem wdzięczna za tak wielką grupę bliskich mi osób i tę pewność , że będzie nas łączyła nie tylko wspólna przeszłość ale teraźniejszość i przyszłość. A to jest chyba najpiękniejsze hm?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz