sobota, 15 grudnia 2012

Sekrety.

Aktualnie jestem wyczerpana. I jestem wręcz pewna , że znienawidzę centra handlowe niczym Robin. Po 8 dniach i przebywaniu w centrum ok 5 godzin, będe znała na pamięć każdy jego zakątek , a ludzie będą znali mnie i Skibi. Swoją drogą bardzo się cieszę , że koleżanka załatwiła mi tą robotę. Czasem miło być aniołem. A wracając do wczoraj , trochę smuciłam się , samotnością w pustym mieszkaniu , ale z smutku wyrwała mnie Skibi , żarełko , pogaduchy do 3 nad ranem , oglądanie mojego najukochańszego serialu  ( <3 ) i sekrety. Tajemnice o których nie mówi się byle komu.
Wieczór miał potoczyć się zupełnie inaczej , ale skończył się wspaniale. A oto krótka fotorelacja z dziś.

śniadanko.

PRACA , PRACA , PRACA.

przerwa obiadowa.

Nawet Aniołki jedzą w Mac'u!

"Aniołku!"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz