piątek, 14 grudnia 2012

Dobre miesiące.

Bałam się jak potoczy się moje życie gdy przyjdę mieszkać tu do miasta. Gdy zacznę studiować.
Miałam cichą nadzieję , że zacznę się rozwijać , że nie będę już taka szarą myszką jak wcześniej.
Po dwóch miesiącach czuję , że się zmieniło. Lecz moje podejście , moja wiara a raczej jej brak się nie zmieniła. Myślę, że to kwestia czasu. Mam nadzieję , że to się zmieni , że potrzeba małych kroczków aby choć trochę uwierzyć w siebie , aby docenić swoją kreatywność i SIEBIE.Wszystko jest na dobrej drodze. Ludzie , których tu poznałam - jestem im cholernie wdzięczna , dla nich to nic takiego a dla mnie ogromna szansa na pewność siebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz