Nie wiem do jakiej kategorii mogę zaliczyć dzisiejszy dzień. Z jednej strony pełen pozytywów min słońce , plusowa temperatura , nowe trampki ( tak! trampki wróciły do mojego życia <3 ) oraz kilka nowych nabytków odzieżowych. Ale.. z drugiej strony.. małe zimno na ustach, które nie pozwoliło mi na oddanie krwi - tak bardzo chciałam skreślić tą pozycję z mojej listy..strasznie dziękuje P <3 że jednak ze mną tam byłaś. I kiepskie samopoczucie , głównie wynikające z bezradności. Z braku pomysłów na pomoc dla bliskiej osoby. Eee...
poniedziałek, 4 marca 2013
sobota, 2 marca 2013
Wchodzę w marzec ogniskiem , które czeka mnie za jakąś godzinę, ale póki co siedzę u przyjaciółki , która się uczy - matematyki , zupełny no life. Ale matura więc rozumiemy i kochamy. Nie mam czasu kompletnie na nic, znaczy mam na przyjaciół , faceta i zadania domowe. To ostatnie to niezbyt ciekawy sposób na spędzanie czasu. W końcu przyjdę tu na dobre - tu czyli na bloga i postaram sie byc systematyczna.
środa, 27 lutego 2013
wtorek, 26 lutego 2013
Dosyć często , łapię sama siebie na pewnej czynności. Czynności , która sama w sobie jest dosyć przykra. Albowiem chodzi mi o oszustwo. Bardzo często oszukuję sama siebie. Czym jest to spowodowane? Dlaczego robię to świadomie? Przy czym żyję w świecie fikcji? A raczej w świecie , emocjach i uczuciach, które sama sobie wykreowałam. Od dwóch osób, które poznałam w przeciągu całego życia, dowiedziałam się , że żyję w świecie tęczy i jednorożców. Wtedy spierałam się , że tak nie jest. A teraz? Chyba miałeś racje , oboje mieliście. Może nie chodzi tu o tęczę ale o świat , który nie jest światem rzeczywistym. Światem bez bólu , cierpienia i ludzi.. niektórych ludzi. Przez oszukiwanie samej siebie , nie mogłam do siebie dopuścić myśli , że nasza przyjaźń się skończyła , że nasza znajomość się skończyła..było mi dobrze z wami. Że 'czas' to nie jest klucz do pozbycia sie bólu. Bo 'czas' może sprawić że..może być coraz gorzej..
niedziela, 24 lutego 2013
I wracać do domu wczesną nocą , i iść po białym puchu , który tak naprawdę prowadzi cie do domu , i jest naprawdę ciemno , nie świecą się lampy i myśleć o tym , że tak naprawdę nie da się przestać analizować.. i mieć świadomość jak bardzo kocha się Ewę i Krysię i pogaduchy i chcieć aby nie przeżywać tego tak rzadko.. ♥
sobota, 23 lutego 2013
piątek, 22 lutego 2013
W poniedziałek w sumie zaczął się już wielki stres i strach. Albowiem w środę odbyła się moja pierwsza prawdziwa wystawa fotograficzna. Miałam ogromne wsparcie bliskich mi osób , jedni z moich najważniejszych towarzyszyli mi w tym dniu, w tym wieczorze. Dostałam moje ulubione kwiaty , tulipany od mojej K ♥ i piękny bukiet cudeniek od E i K ♥ Uwielbiam was tak bardzo! Budząc się rano i spoglądając na te kolory aż chce się żyć! Tyle radości.. Radość, która trwa do teraz. I radość , że mam takie osoby , że widać po takich chwilach kto jest dla ciebie ważny a kto po prostu lubi dużo mówić.. no i czekoladę. Czekoladę tez dostałam ♥ DZIĘKUJE.
Niespodziewanie z resztą udzieliłam wywiadów , nie byłam na to przygotowana i słowa były tak niezdarnie dobrane i chaotycznie.. nie lubię wystąpień publicznych. Plotę głupoty!
już piątek?!
Ten tydzień zleciał bardzo szybko. W każdym dniu miałam albo dużo zajęć albo dużo spraw na głowie. Nowe wykłady, nowe zajęcia, nowi ludzie i naprawdę wiele do czytania i pisania i szukania.. to będzie naprawdę długi semestr.. i bardzo ciężki na dodatek. Na szczęście zakończy się tylko (aż) dwoma egzaminami.
W poniedziałek doświadczyłam czegoś nowego , niestety za krótkiego ale jakże wspaniałego! Nawet poleciały mi łzy , chciałabym doświadczać tego częściej. I dziękuje za długi spacer moja K! <3 Z uśmiechem na ustach piszę iż od poniedziałku jest to zakazane miejsce na jakiekolwiek spacery! Wtorek był bardzo stresującym dniem i środa również ale na to przeznaczę osobny wpis.
A w czwartek? Hm.. wf , sesja , PALMIARNIA <3 ( Dziękuje Ostruś! ) , Mac z moim facetem i zakończenie dnia na Dziewczynie z sąsiedztwa.
sobota, 16 lutego 2013
sobota!
Sobota. Już sobota! A jutro mykam do zielonej i witam z uśmiechem i serdecznością nowy semestr.
Mam nadzieję , że dużo się nie zmieni jeżeli chodzi o pewne rzeczy. A właściwie bardzo się o to 'modlę'.
Dziś pisanie dalszej części pracy maturalnej , kawa i zdjęcia u Kasi i zapewne większość dnia spędzę u Ewy.
I ogółem niepokoi mnie mój ból brzuch , który mi towarzyszy mi od kilku dni. Nieważne.
Mam nadzieję , że dużo się nie zmieni jeżeli chodzi o pewne rzeczy. A właściwie bardzo się o to 'modlę'.
Dziś pisanie dalszej części pracy maturalnej , kawa i zdjęcia u Kasi i zapewne większość dnia spędzę u Ewy.
I ogółem niepokoi mnie mój ból brzuch , który mi towarzyszy mi od kilku dni. Nieważne.
czwartek, 14 lutego 2013
naleśniki
Pewnego głodnego wieczoru , 3 studentki zapragnęły zjeść na kolacja - amerykańskie śniadaniowe naleśniki. Ha! Były przepyszne i pewnego dnia zjemy je znowu.
kiedyś..coś.
Gdy spojrzę na fotografie , obojętnie z jakiego okresu czasu , sprzed trzech lat , pięciu czy chociażby miesiąca zaraz przypomina mi się cała sytuacja , konkretna chwila , wspomnienie zatrzymana ot na zwykłym zdjęciu. Lubię to w sobie , nawet bardzo. Pojawia się we mnie sentymentalność , wychodzi , odkurza swoje ramiona od pyłu , szarego , lekkiego pyłu i emanuje radością wspomnień , radosnych chwil lub nie - nawet przykrą i przepełnioną smutkiem przeszłością. Chciałabym napisać książkę. Co mnie powstrzymuje? Tylko ja i moje lenistwo , z którym powoli zaczynam sobie nie radzić. Tracę przez Ciebie uciekające życie wiesz?
Subskrybuj:
Posty (Atom)












