czwartek, 27 lutego 2014
Trochę miło spędzony dzisiejszy słoneczny dzień. Na zapowiadające sie ciepłe, przepełnione promieniami słońca dni, dwie pary przeciwsłonecznych okularów to zdecydowanie za mało, a gdy dochodzi pęknięta rączka w jednej z nich,sklejenie nich taśmą nie wygląda za efektownie. Najchętniej zrzuciłabym płaszczyk, ze starych tenisówek, wsunęłabym na stopy nowe i świeże trampki no i kawa na balkonie będzie czymś nieodłącznym przed porannym śniadaniem, o ile oczywiście współlokatorki wstaną. Najchętniej przeskoczyłabym etap wiosny prosto do lata, żeby cieszyć się łąką i beztroską. I przy gwiazdach lepiej sie będzie spało.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz