niedziela, 8 grudnia 2013


To taki czas, który jest jednym z moich ulubionych. Siedzę przy stole, wyczuwalny jest zapach kawy, który unosi się z mojego kubka. Śmieję się. Obok i na przeciwko mnie siedzą one. Moje przyjaciółki. I tak siedzimy, jemy ciasto czekoladowe, jemy rogaliki i michałki. I rozmawiamy i rozmawiamy i przeżywamy. I stwierdzam, że kocham Was, naprawdę Was kocham. I nie wiem czym było by moje życie bez was. Nastaje nas noc. Wracam do domu, jest ciemno. Niebo jest czyste, mroczne, gwieździste - pełne symboli i znaków. Jak zwykle drogę wyznacza mi wielki wóz, do którego zdążyłam się już przyzwyczaić przez ostatnie dwadzieścia lat. Jest zimno, a na domach zaczynają widnieć pierwsze kolorowe lampki. To jest takie tymczasowe szczęście. Do zobaczenia jutro o 12 na kolejnej kawie Moje K i E.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz