sobota, 20 kwietnia 2013

Dni leciały przepełnione słońcem oraz wiosenną radością aż do czwartku gdy odebrałam telefon i zdębiałam. A potem szłam długim korytarzem w poszukiwaniu oddziału intensywnej terapii. A gdy zobaczyłam ją na szpitalnym łóżku , zabolało mnie serce. Jedna z najbliższych dla mnie osób w szpitalu? Naprawdę łzy mi się cisnęły do oczu. Nie chcę myśleć negatywnie , odrzucam te myśli wręcz. Wszystko jest już dobrze i tak ma już zostać. Nie chcę się katować możliwościami "Gdyby..". Nie ma takiej drugiej Babci.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz