Przede mną dwa dni czystego postu. Nie, raczej nie. Wyjątkowo nie czekam na te święta. Jest śnieg , jest nie potrzebny. Jest zimno to też jest nie potrzebne. Urodziny wyszły mi w śmigusa dyngusa to też nie jest za fajne, a raczej nie potrzebne. Kiepski ranek - dwa razy obudzona. Przestań marudzić Syźka. Jeden wielki głęboki wydech powietrza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz