Pamiętam chwile z liceum gdy wraz z kuzynką , wyobrażałyśmy sobie ,że gdy pójdziemy na studia zaczniemy chodzić do teatru - gdyż to będzie już ten czas a przede wszystkim możliwości. W październiku gdy tu przyszłam , z jednej strony o tym zapomniałam a z drugiej nie miałam ochoty sama wkraczać w ten świat. W tym roku tak naprawdę poznałam Ciebie , Inspiracjo. Twoim drugim domem jest teatr , mogę tak stwierdzić? Zaczęłaś zabierać mnie na etiudy , spektakle , zachęcać do przychodzenia do teatru i pokazywać spektakle na których sama byłaś. Ładnie mówiąc , wzięłaś mnie za rękę i przeprowadziłaś w swój świat , w swoją pasję , w swój sposób na życie. Uświadomiłaś mi, że emocje , których można doświadczyć , są czymś wyjątkowym. Bardzo spodobał mi się Teatr Jednego Aktora. A raz , wraz ze znajomymi skusiłam się na Sen Nocy Letniej. Coś wspaniałego. Wczoraj miałam okazję , po raz pierwszy ale na żywo , zobaczyć kim się stajesz gdy wchodzisz na scenę. Jestem wzruszona. Podarowałaś mi mnóstwo emocji , których tak naprawdę nie okazuję na co dzień. Jestem zachwycona.
Musiałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz