wtorek, 6 listopada 2012
wieczór przy jajecznicy.
Gdy po raz pierwszy wyjechałam z domu na kilka tygodni a zdarzyło się to w sierpniu br. nauczyłam się wielu rzeczy / sposobów jak przetwarzać produkty. Okej.. po prostu teraz mi się przydaję , w moim studenckim życiu smażenie parówek do jajecznicy tudzież spaghetti ;> Chociażż przerażający jest brak kreatywności co do tworzenia obiadów! A przecież od kilku lat żyje na programach kulinarnych a Gordon Ramsay to moje guru! Gdy jestem sama i mogę się wykazać dla mojego faceta ( w końcu ) to nagle nie mam pomysłu na nic! Dołujące. W porządku, może to taki początek , mam nadzieję , że to się zmieni.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz